Kanały.
#1

Błoto, wszędzie tylko błoto sięgające do połowy łydek. Mało kto dbał o zachowanie jako takiego porządku. Można by powiedzieć, że tak naprawdę nikt. Wkoło rosły nieliczne, chore od bagiennej wody i złej gleby drzewa. Liście z nich spadające miały ciemny odcień żółtawego brązu. Nie był to najlepszy widok. Zwłaszcza w porównaniu z pięknem roślin miasta Valen. Woda była gęsta i ciężko się w niej poruszało. Bagno było opustoszałe i zwykle nikt nawet tędy nie chodził. Ludzie mówili, że można tutaj stracić zdrowy rozsądek.

Na bagna szybkim krokiem weszło czterech magów. Człowiek bez imienia, potocznie nazywany "Phantomem", specjalista od zaświatów Ray Yuzuhira, władca duchów Seishi Korekuta oraz potentat miecza Hideyoshi Haruki. Z początku miało być ich trzech, lecz rada uznała, że trzeba się spieszyć, jeżeli chcą uratować i zdobyć poparcie przywódcy ludów zdesperowanych. Nie znali oni żadnych zabójczych technik. Liczyła się ich liczba, poparcie tak wielu ludzi na pewno wzmocniłoby ich siłę militarną w sytuacji kryzysowej. Zadaniem graczy jest uratowanie i wyprowadzenie z kanałów przywódcy ludu wygnanego, Djimona. Dookoła was rozciągało się ogromne bagno. Z tyłu za wami widać było jedynie czubki niektórych większych budowli miasta Perony. Co jakiś czas mijaliście kilka drzew, których liście opadały na was powoli, całe w kolorach śmierci. Opadając na coś twardego od razu się kruszyły, widać że coś wcześniej je bardzo wykończyło. Przed wami rozciągała się ogromna skała, za którą raczej niczego nie było. Woda sięgała wam do połowy łydek brudząc wam przy tym skutecznie ubrania. Ostatnie słowa jakimi obdarzyła was rada miały służyć za wskazówkę. "Wejście do kanałów jest ukryte, lecz nie wiemy dokładnie jak. Zostało zbudowane przez samego Djimona, więc tylko on wie gdzie ono jest. Jeśli chcecie je odnaleźć musicie wykazać się sprytem i spostrzegawczością. Radzę się pospieszyć...nie mamy za dużo czasu."


— STRONA ZNALEZIONA W LESIE MIRAŻU —
Każdy człowiek, jeśli tylko nie jest obłąkany, potrafi na pewnym poziomie
świadomości poznawać różne głosy, którymi przemawia jego wyobraźnia.







04.02.2013, 16:49
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#2

Chłopak z trudnością przedzierał się przez trudny teren wiodący na miejsce spotkania wyznaczone przez radę. Po drodze obserwował wszystkie czynniki, które mogły by mu pomóc, lub przeszkodzić, Haruki był dobrze obeznany w terenie, jednak tej lokacji nie znał za dobrze, gdyż nic nie pisano o niej w książkach. Zeschłe liście opadały powoli na ziemię lub skałę, aby następnie się kruszyły. Nadal z trudem przedzierając się przez bagna chłopak rozglądał się za ludźmi, którzy potwierdziliby iż dotarł na wyznaczone miejsce. Haruki czuł się jak w horrorze, jednak zachowując resztki rozsądku kątem oka wypatrywał dziwnych miejsc, w których mogłoby się chować ukryte przejście, niestety żadne z nich nie zwróciło uwagi chłopaka, a każde z drzew, za którymi mogłoby się chować przejście wyglądało tak samo, co tylko bardziej dobijało chłopaka. Poprzez brak uwagi ze strony Harukiego oraz bardzo grząskie błoto chłopak wywrócił się tym samym zabrudzając całego siebie. Kuso... muszę się spieszyć, na pewno już wszyscy czekają na takiego niedołęgę jak ja. Warknął Haruki wycierając twarz z zabrudzeń po czym ruszył w swoją stronę. Parę minut później zauważył zgraję młodych ludzi. To na pewno inni przydzieleni do tej misji. Pomyślał po czym radośnie, choć z nutką pesymizmu przez brak odwagi ruszył w ich stronę. Po następnej krótkiej chwili był już na miejscu, i pierwsze od czego zaczął to przywitanie się z nieznajomymi. Ohayo, nazywam się Haruki mam nadzieję iż nasza współpraca zaowocuje w sukces. Rzucił strachliwie po czym zaczął spoglądać na reakcję towarzyszy.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.02.2013, 19:01 przez Haruki.)

04.02.2013, 18:20
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#3

Seishi wciągnął powietrze rozszerzając dziurki nosa. Jest lepiej niżeli w karczmie. Rozejrzał się wokoło natrafiając wzrokiem jedynie na nieliczne, chore i czarne drzewa. Okropne miejsce. W sam raz na ukrycie się kogoś, kto ma wspomóc życie.
Zamknął oczy i wytężył słuch. Głuchy szum wiatru. Rechotanie. Ropucha. Za wyjątkiem tego jedynie cisza. Chłopak cicho odetchnął, ignorując wiatr i płaza wsłuchał się jeszcze bardziej. Słaby plusk. Po chwili następny i jeszcze jeden. Nieco w lewo. Odwrócił się i próbując nie natrafić na nizinny punkt bagna, ostrożnie stawiał nogi idąc w kierunku odgłosów. Już po kilkunastu krokach buty lepiły się od czarnego, smolistego błota. Kampo... Nie. Może się później przydać. Westchnął i kontynuował pochód.
Kilkanaście metrów dalej zatrzymał się i ponownie wytężył słuch w poszukiwaniu trójki magów, mających towarzyszyć mu w misji. Plusk mulistej wody wskazał kierunek. Nie są daleko, ale trudno jest się poruszać po takim terenie. Odwrócił się nieznacznie i podążył do celu, wysoko podnosząc nogi.
Po kilku minutach zobaczył dwóch młodych mężczyzn. Oboje dość bladzi, z czarnymi włosami. Jeden z nich, krótkowłosy nosił czarną koszulkę, a drugi, długowłosy, marynarkę, tego samego koloru. Trochę podobni. Powoli skierował się w ich stronę, skinając lekko głową w ramach przywitania. W tym samym momencie dostrzegł nadbiegającego chłopaka. Czarne spodnie i kurtka, a przy tym biała koszula. Był w karczmie gdy wychodziłem. - wspomniał.
"Ohayo, nazywam się Haruki mam nadzieję, iż nasza współpraca zaowocuje w sukces" - przywitał się trochę niemrawo podchodząc.
Dziwny tekst przy powitaniu. Charakter humanisty zdaje się nie pasować do jego wyglądu.
- Witam. Jestem Seishi. Klucznik.
04.02.2013, 21:27
Przeczytaj Cytuj
Kanały.
#4

Phantom podążał do wyznaczonego miejsca przedzierając się przez wysoką trawę i krzaki. Cały teren był podmoknięty lub wręcz bagnisty. Otoczenie wydawało się bardzo ponure, co jakiś czas dało się słyszeć jakiś szmer i rechot. To miejsce jest za spokojne. Myśląc o tym szedł i rozglądał się wypatrując czegoś dziwnego lub po prostu nietypowego. Robił to ponieważ miał w pamięci słowa Rady. Gdy w końcu przedarł się przez roślinność wyszedł na opustoszały teren z ogromną skałą. Idąc przez ten teren jego ubranie nasiąknęło wilgocią i smrodem tego wielkiego bagna.Skierował się w kierunku skały, gdyż był to najbardziej charakterystyczny obiekt w tym rejonie. Wydawało mu się, że jest pierwszy na miejscu, lecz po chwili ze skraju tego bagnistego terenu zaczęli nadchodzić inni ludzie. Jednym z nich był Haruki, poznał go jakiś czas temu w karczmie, drugiego nie znał, zaś trzeci stał już przy skale. Ohayo, nazywam się Haruki mam nadzieję, iż nasza współpraca zaowocuje w sukces. - rzucił Haruki zaraz po dotarciu pod skałę. Witam. Jestem Seishi. Klucznik. - odpowiedział kolejny z przybyłych. Phantom w odpowiedzi kiwnął głową i powiedział : Witam, mówcie mi Phantom. Jedyny, którego jeszcze nie poznali to osobnik przy skale.
06.02.2013, 17:05
Przeczytaj Cytuj
Kanały.
#5

Ray przemierzył bagno sprawnie i szybko, chciał być pierwszy na miejscu. Kto wie, może akurat jakieś kobiety będą z nim na misji? Punktualność jest ceniona przez płeć przeciwną. Otoczenie było po prostu bagniste i umierające od trującej, a raczej mało bogatej w składniki wody. Cała roślinność jakby w agonii, pół żywa.
- Jak mam brudny się im pokazać? Cóż, one tez pewnie będą brudne. - wymamrotał zdegustowany swoim wyglądem i czekał tuż przy skale na swoje miejmy nadzieje kompanki. Nagle zaczął nadchodzić jeden mężczyzna.
- Dobra, jednego jakoś przeżyje. - wyszeptał do siebie młodzieniec, po chwili zauważył kolejnego. Cała nadzieja była w ostatniej osobie. Jego oczom ukazał się kolejny już trzeci mężczyzna oprócz niego. Cała nadzieja legła w gruzach i z twarzy chłopaka już znikł uśmiech Myśliciel... podrywacza? A zagościł raczej normalny, można rzec przyjazny.
- Dobra chłopaki, jestem Ray, mag. - powiedział pewnie młody Yuzuhira po wcześniejszym wysłuchaniu przywitań reszty. Podszedł do chłopaka, który nazywał siebie "Phantomem". Błoto wydawało niemiły odgłos dla ucha, lecz to nie miało znaczenia. Mag Dusz spojrzał w oczy czarnowłosego. Oczy Ray'a wydawały się świdrować swoim błękitnym spojrzeniem, a sam wzrok sięgać duszy. No właśnie, duszy. Nasz bohater używając swojej umiejętności zapamiętał duszę pierwszego.
- Spokojny. - rzucił młodzieniec i odwrócił wzrok. Podszedł następnie do Haruki'ego, któremu spojrzał w oczy identycznie jak poprzednikowi.
- Niepewny, obawy. - po raz kolejny wypowiedział stan duszy człowieka, któremu patrzył w oczy. Ostatni był Seishi. Z nim postąpił tak samo jak z innymi.
- Nadzieja, podejrzliwość. - rzekł krótko i odszedł kawałek odwracając się znów do nich.
- Krótka sprawa, mówimy coś o swoich umiejętnościach i ruszamy, nie mamy czasu. Poznanie naszych zalet i słabości pozwoli nam na lepsze działanie. - powiedział Ray z uśmiechem, gestykulując przy tym żywo.
- Jestem magiem dusz, potrafię wyczuwać wszystko co ma duszę w promieniu 100m od siebie, a po zapamiętaniu waszych dusz co zrobiłem spojrzeniem, potrafię znaleźć was w promieniu 2km. Osłabiam też pojedynczy cel i walczę mieczem jednoręcznym. - kończąc mówić klepnął w rękojeść swojej broni i rzucił wzrokiem na Haruki'ego, wskazując mu, że jego kolej.
06.02.2013, 20:11
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#6

Cała czwórka przemierzała bagna niezbyt zadowolona ich zawartością. Spodnie do połowy kolan mieli ubrudzone błotem. Haruki zaś próbując się otrzepać rozchlapał jedynie bardziej błoto i ochlapał sobie koszulkę wraz z połową twarzy, gdyż musiał się nachylić aby to zrobić. Seishi starał się wytężyć słuch, aby usłyszeć cokolwiek, lecz jego uszu nie doszedł żaden odgłos, nie licząc plusków błota spowodowanych krokami. Jak na razie jedynym rozsądnym magiem tutaj był Phantom. Wiedział, że nie mogą tracić czasu na zbędne gadaniny i zaczął się rozglądać za czymś co mogło wskazywać na wejście. Ruszył w stronę wielkiej skały, lecz w połowie drogi został zatrzymany przez kolejnego, ostatniego już maga, Ray'a. Pomimo szybko upływającego czasu mag dusz postanowił wykorzystać go w odpowiedni sposób. Wiedza o tym jakie mają zdolności bardzo przyda im się, gdy będą musieli stanąć ramię w ramię do walki. Poza tym nic nie przyciągało ich uwagi, wszystko wkoło było tak samo ponure i pokryte widoczną śmiercią.


— STRONA ZNALEZIONA W LESIE MIRAŻU —
Każdy człowiek, jeśli tylko nie jest obłąkany, potrafi na pewnym poziomie
świadomości poznawać różne głosy, którymi przemawia jego wyobraźnia.







08.02.2013, 20:07
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#7

Niezbyt zachwycony całą sytuacją chłopak mruknął coś pod nosem. Gdy tak cała grupa próbowała przemierzać błotnisty teren, a w międzyczasie szukać podejrzanych miejsc do zabawy dołączył się ostatni wybrany przez radę mag. Był to Ray, tak jak się przedstawił reprezentował magię dusz, a więc po kolei podchodził do uczestników wyprawy i przeszywał ich swoim wzrokiem aż do duszy, z której wyczytywał informacje, po czym zapamiętywał ją aby móc w małym obszarze ich zlokalizować. Gdy mag penetrował duszę Harukiego ten poczuł się z lekka dziwnie, po czym ponownie powrócił spokój. Gdy Ray zapamiętał dusze wszystkich przywitał się, rzucił pierwszych kilka zdań i przekazał pałeczkę szermierzowi. Tak, dziękuję za głos. uśmiechnął się chłopak. Jestem łowcą, jak można zauważyć po moich dwóch katanach, specializuje się w tankowaniu mobków, i jeżeli ktoś potrzebuje czasu na rzucenie zaklęcia to ma to u mnie gwarantowane. Jeżeli mogę komuś pomóc, to chętnie tylko proszę, poproście mnie o to gdyż moje umiejętności komunikowania się są... słabe. Dodał po chwili co chwilę jąkając się ze zdenerwowania. Po swojej kwestii spojrzał na Seishiego co oznaczało jego kolej.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.02.2013, 00:11 przez Haruki.)

08.02.2013, 23:54
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#8

Seishi chwilę popatrzał w ciszy na swoich towarzyszy. Zostali wyznaczeni przez radę. Muszę im zaufać. Wyciągnął z kieszeni trzy klucze.
- Jak już mówiłem, jestem klucznikiem. Za pomocą tych kluczy, przyzywam duchy, z którymi mam kontrakt. Najsilniejszy jest Kanpo - pokazał srebrny klucz - Jest w zasadzie jedynym moim duchem potrafiącym walczyć. Dwa pozostałe duchy to Kashu, zwiadowca i Dansu. - Schował kluczę spowrotem do kieszeni. - Oprócz tego potrafię nieco walczyć na pięści w zwarciu. Ewentualnie posiadam krótki sztylet. - Zawinął część płaszcza ukazując srebrny nóż przypięty do pasa.
- Potrafię też czytać runy.
To chyba wszystko, co może się przydać.
Spojrzał w prawo na Phantoma, sugerując, że teraz czas na niego.
10.02.2013, 13:34
Przeczytaj Cytuj
Kanały.
#9

Spojrzał po twarzach swoich towarzyszy i zaczął mówić - Ja jestem lalkarzem i posiadam cztery lalki. Umiejętności bojowe posiada tylko Flora, jest ona łucznikiem. Pokazał lalkę pokrytą srebrem. Pozostałe trzy laki są pomocą. Crow to zwiadowca, Saito tworzy trucizny i antidota oraz Maido-chan moja mała pokojóweczka pomagająca przy pracach domowych typu gotowanie, sprzątanie, itp. Następnie schował lalki i wskazał na pokrowiec wiszący na jego plecach. Potrafię także posługiwać się w sposób mam nadzieje wystarczający mieczem jednoręczny. Aktualnie jest to moja katana. Po zakończeniu wypowiedzi spojrzał na wszystkich czy zrozumieli. Teraz przydało by się rozejrzeć po okolicy i poszukać tego ukrytego wejścia Kończąc zdanie natychmiast ruszył w stronę skały i spróbował ją obejść w celu dokładne go sprawdzenia, gdyż nie dawała mu ona spokoju.
10.02.2013, 13:59
Przeczytaj Cytuj
Kanały.
#10

Młody mag spojrzał najpierw na Haruki'ego nie bardzo rozumiejąc jego wypowiedź. Uśmiechnął się dziwnie w znaku zrozumienia, słysząc co mówi Seishi podniósł wysoko brwi zdziwiony.
- Zwiadowca? Jeżeli ma jakieś dodatkowe zdolności to przyda się. - powiedział i spojrzał następnie na Phantoma. Znów zdziwienie, dwóch zwiadowców, to na pewno się przyda.
- Kolejny? Z nimi przeczesywanie terenu byłoby o wiele sprawniejsze. - rzekł w stanie lekkiej radości. Ray ogarnął wzrokiem jeszcze raz wszystkich i ruszył za Phantomem.
- Teraz zostało nam przeszukanie. Tracenie many w tym momencie może odbić się w dalszym czasie, gdybyśmy natrafili na przeciwników. Zwiadowców zostawi się na przeszukanie miejsca, gdy już znajdziemy Djimona. - kończąc wypowiedź potargał włosy bacznie przyglądając się obiektowi obserwacji lalkarza.
- Moim zdaniem powinniśmy oddalić się od siebie na odległość około 60m i iść w jednym kierunku. Wtedy sprawdzalibyśmy największy obszar terenu na zasięgu naszego wzroku. Moje lekko wyostrzone zmysły powinny pomóc w szukaniu. - kończąc mówić odwrócił się plecami do skały. Obeszli razem z Phantomem ją całą. Jeżeli mieliby coś zauważyć chociażby dziwne zarysowanie, to jeżeli nie lalkarz to młody mag by to zrobił.
10.02.2013, 18:20
Przeczytaj Znajdź Cytuj





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja Mobilna