Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#21

Chłopak odstawiał już pusty kieliszek, kiedy lekki powiew wiatru musnął jego twarz. Do sali weszła porażająco piękna, oraz młoda dziewczyna. Posiadała delikatną twarz, na której wyróżniały się głębokie, błękitne oczy. Dziewczyna była pociągająca, i wystarczyła tylko chwila, żeby Jin podniósł się, i podszedł do nieznajomej. Tą samą rzecz uczynił Seven, który od razu przedstawił się i zaproponował pomoc. Jin postanowił uczynić to samo, lecz już po próbie wypowiedzenia pierwszego słowa zarumienił się, i zdołał wymamrotać tylko kilka słów, a dokładnie się przywitać: Cześć, jestem Jin. Po krótkiej chwili jednak ochłoną i dokończył Czy możemy się do Panny dosiąść? Po czym jego wzrok utkwił w nieznajomej i ponownie się zarumienił
02.04.2013, 21:31
Przeczytaj Cytuj
Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#22

Kiedy niewiasta siedziała nieopodal mężczyzn, dobrze słyszała ich rozmowę, lecz jednak bardziej te podkreślające śmiechem akcenty. Lecz gdy w pewnej chwili karczmarz podał kobiecie zamówienie o które prosiła, zlustrowała jego twarz po czym z uśmiechem mu podziękowała lekkim skinieniem głowy. Jednak po chwili obok siebie zauważyła mężczyznę, jednego z tych którzy siedzieli tuż niedaleko ze swoim towarzyszem. Gdy zaś brązowowłosa kobieta skierowała ku niemu swoje niebieskie tęczówki, mężczyzna z długimi kosmykami swoich włosów klęknął przed personą młodocianej kasztanowłosej Klary, zorientowała się że jest to mężczyzna o ciekawym charakterze. Gdy zlustrowała go swoimi tęczówkami, odpowiedziała na jego słowa melodyjnym głosem.- Witam towarzysza - Łuk uśmiechu jaki wciąż miała na swoich wąskich ustach nie zamierzał jej opuszczać, kontynuowała dalej swoją wypowiedź.- Przybyłam do tego zacnego miejsca by móc nieco odetchnąć od samotności jaka mnie ogarniała, niemoc która pragnęła mną zawładnąć. Tak więc postanowiłam zawitać do tej karczmy. - Lecz jednak po niedługiej chwili która dzieliła ich od przybycia drugiego towarzysza który siedział wraz z brązowookim mężczyzną, skierowała i również na niego swoje spojrzenie, z uśmiechem się przedstawiła zgarniając swój warkocz ku tyłowi, był on średniej długości, sięgający dziewczynie praktycznie do połowy pleców. Przedstawiła się obojgu mężczyznom, lekko się kłaniając ku nim swoim wzrokiem oraz dygnęła lekko swoją głową ku dołowi. Po chwili wypłynęły z jej ust te oto słowa.- Witam również, jestem Klara. Możecie się panowie dosiąść, naturalnie. - Swoją delikatną dłonią ujęła kubeł z zawartością alkoholu, po czym upiła jeden łyk.
02.04.2013, 22:50
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#23

Na jego poważnym do tej pory obliczu zagościł wesoły uśmiech.
- Miło mi - skinął głową i zajął miejsce po lewo od długowłosej. Wsparł się tym samym ramieniem o ladę, siadając przodem do dziewczyny.
- Więc łączy nas ten sam cel - podjął swobodnym tonem. - Ciepło, odrobina spokoju i wytchnienia, z dodatkiem śmiechu i zabawy - spojrzał po przestronnym wnętrzu gospody. - Przydało by się odrobinę muzyki - nagle poderwał się z miejsca i skoczył w przód, lądując zręcznie na palcach prawej nogi i robiąc obrót, za którym wiódł krok w stronę stojącego obok krzesła. Lekkim ruchem zbliżył się do niego, by wsparłszy na siedzisku stopę, wskoczyć na stół. Rozłożył ramiona na boki i zrobiwszy półobrót, skłonił się w stronę Klary, zbliżając prawą dłoń do swej piersi.
- Śmiać się i cieszyć, to życia dar - rzekł wzniośle. - Najczęściej spotkany wśród miłych sobie par - dodał żartobliwie i zeskoczył z blatu, przy którym na szczęście nikt nie siedział, po czym wrócił na miejsce obok ciemnowłosej.
Jin, polej mi proszę, wypijemy pani zdrowie - powiedział wesoło. W ciągu chwili przechodził od wzniosłości i powagi do dziecinnej radości i beztroski.
02.04.2013, 23:13
Przeczytaj Cytuj
Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#24

Gdy Jin zauważył iż Klara popatrzyła na niego, a następnie lekko się uśmiechnęła, ten ponownie zarumienił się. Chłopak podziękował dziewczynie za możliwość dołączenia, po czym usiadł na prawo od niej, gdyż miejsce na lewo zajął Siódmy. Nie było trzeba długo czekać, jak Seven tanecznym krokiem wkroczył na parkiet, i rymując zaczął zabawiać całe towarzystwo. Jin wiedząc co nastąpi, już przed prośbą chłopaka nalał mu alkoholu. Chłopak po występie swojego przyjaciela nie chcąc być gorszym poprosił gospodarza o skrzypce, i zaczął powoli grać piękną melodię. Po skończeniu oddał pożyczone narzędzie i po nalaniu sobie alkoholu, zapytał radośnie Czy mogę nalać panience Sherry? Po czym utkwił wzrok w dziewczynie.
02.04.2013, 23:46
Przeczytaj Cytuj
Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#25

Gdy upłynęło kilka chwil, brązowooki mężczyzna ukazał się w całej swej krasie, był bardzo zabawny i taki "żywy" co wywołało u niewiasty, jeszcze szerszy uśmiech na jej wąskich ustach. Jednak nie mogła nie podążać za nim swoimi niebieskimi oczyma, była zadziwiona jego zachowaniem, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nawet wywołał u niej cichy i miły śmiech ukazując przy tym szereg swoich śnieżno-białych zębów. Jego taneczne ruchy, były tak giętkie jak i zarazem lekkie, co chyba skupiło uwagę dziewczyny najbardziej, ale zatem również nie zapominała o swoim drugim towarzyszu, i również ku niemu podążyła swoim wzrokiem. Wszyscy dookoła byli rozbawieni. Uniósł się śmiech, i zaraz po tym, piękna melodia którą o dziwo zaskoczeniem było dla Klary jak i również dla innych zasiadających przy stolikach dalej, jak towarzysz Jin wydobywał ze strun skrzypiec piękne dźwięki które unosiły się po całym pomieszczeniu, Dziewczyna i również korzystając z okazji, wydobyła z siebie swój głos śpiewając pod "żywą melodię", jej głos był niezwykle miły i kojący, kochała śpiewać, od najmłodszych lat żyła z tym darem który otrzymała. Gdy zaś skończył grać, wszyscy wokół zaczęli bić brawa i rozległ się okrzyk jak i gwizdy jako aplauz. Gdy zaś znowu po krótkiej chwili brązowooki mężczyzna o imieniu Seven znalazł się tuż obok kasztanowłosej niewiasty. Po chwili poczęła mówić te oto słowa. - Jesteś równie szalony jak i ciekawy swoim charakterem. - Zwróciła swoje niebieskie tęczówki ku swemu kolejnemu towarzyszowi z uśmiechem odpowiedziała. - Mój drogi, musiałbyś mi zdradzić rąbek tajemnicy w jaki sposób to wydobywasz tak piękne oktawy z tego małego instrumentu. - Uśmiech jej wciąż towarzyszył i ani na chwilę nie miał zamiaru zejść. Obojga mężczyzn którzy pokazali chyba jeszcze nie wszystko co mieliby do ukazania, bardzo zaciekawiło kasztanowłosą Klarę, Gdy zaś po chwili miał Seven wznieść toast za zdrowie niewiasty która siedzi pomiędzy nimi, lice na jej gładkiej cerze poczęły się lekko rumienić. Gdy po chwili zwróciła się w kierunku Jin'a mając na swej twarzy uśmiech, kiwnęła tylko delikatnie swą głową ku niemu odpowiadając tym samym na jego zapytanie oraz pozwalając sobie na to by mógł jej nalać trunku.
03.04.2013, 13:06
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#26

Był dosyć porywczy, widział niejedno i niejedno szaleństwo sam popełnił, tak więc ciężko było go zadziwić. Bywały jednak takie momenty, a ten był jednym z nich. Nigdy by nie spodziewał się, iż jego niedawno poznany kompan, którego słowa więzły w gardle pod wpływem nieśmiałości wobec obecnej tu, urodziwej kobiety, sięgnie po instrument i rozpocznie pleść dźwięki w muzykę. Obserwował go przez moment z szeroko otwartymi oczami, by w kilka uderzeń serc później dać się ponieść melodii i zacząć kołysać wraz z nią. Uniósł ramiona i przestępował z nogi na nogę, z wolna ruszając w gospodę płynnym, wirującym krokiem.
Nie mniej zadziwiającą była kolejna chwila, w której lokal wypełnił głos młodej czarodziejki, Czysty, spokojny, lecz zarazem silny w emocje jakie rozbudzał.
Siódmy okrążył lokal w przypominającym walca kroku, powracając na swe miejsce niemal dokładnie w momencie zakończenia muzyki i towarzyszącej jej pieśni. Natychmiast począł bić brawa, mocne i energiczne.
- To było niesamowite, nigdy bym się nie spodziewał ! - zawołał pochwalnie z zachwytu.
- Drodzy moi ! - podniósł głos, kierując słowa ku gawiedzi. - Zdrowie tych dwojga ! - skłonił się w pas, wskazując ramieniem na parę artystów, po czym sięgnął po swój kieliszek i zrobił co zapowiedział.
- Jestem po prostu w szoku - rzekł już bardziej opanowany do swych rozmówców, po czym spojrzał konkretnie na Klarę. - A większość poprzestaje na stwierdzeniu, że jestem szalony - mrugnął okiem i zachichotał psotnie.
03.04.2013, 15:04
Przeczytaj Cytuj
Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#27

Chłopak przez chwilę pieścił jeszcze struny, gdy do jego gry dołączył piękny, kojący oraz miły głos, po chwili zorientował się iż to Klara, tak pięknie śpiewa. Dosłownie ułamek sekundy po zakończeniu ich duetu, jak zawsze miły Seven począł bić im brawa. Dziewczyna, która siedziała obok zapytała radosnym głosem: "Mój drogi, musiałbyś mi zdradzić rąbek tajemnicy w jaki sposób to wydobywasz tak piękne oktawy z tego małego instrumentu" Na co Jin odpowiedział natychmiastowo Oczywiście, już od najmłodszych lat matka posyłała mnie do szkoły nauki, jednak nie dawało to zdumiewających efektów. Dopiero pod okiem mojego "przyszywanego" ojca, pod wpływem smutku po utracie prawdziwych rodziców, zacząłem więcej grywać, i jakoś tak samo mi przyszło to. Aha, i najśmieszniejsze w tym jest, że ten "przyszywany" ojciec, to jest... I tu chłopak ściszył głos Smok. . Po czym zachichotał cichutko, i zapytał młodej Klary: A jak Ty panienko tak pięknie śpiewasz?. Chwilę po zadaniu pytania dla dziewczyny, Siódmy wzniósł toast za grajków, Jin zawstydzony tylko dodał, Nie zapominajmy o naszym doskonałym tancerzu, który jak widać jest świetnym komikiem. Po tych słowach chłopak polał dla Klary jej Sherry, a dla Sevena, oraz siebie coś mocniejszego.
03.04.2013, 15:18
Przeczytaj Cytuj
Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#28

Jeszcze przez niedługi czas, było można usłyszeć ginący już gwar, który wywołali ludzie zajmujący miejsca wokół karczmy. Na twarzy owej niewiasty pojawił się delikatny rumieniec który nie zamierzał jej opuszczać, Nie była przyzwyczajona do takiego tłumu który swoimi okrzykami zapanował nad Karczmą w której się znajdowali.Gdy po chwili młodociana dziewczyna skierowała swój niebieski wzrok ku mężczyznom, oraz odwróciwszy się w kierunku pozostałych osób pokłoniła się lekko by mogła podziękować. Zaś po chwili powróciła do swoich obojgu towarzyszy lustrując ich swoimi niebieskimi tęczówkami, swoją lewą zaś dłonią pogładziła swoje aksamitne kosmyki warkocza który opierał się na jej plecach. Westchnęła łagodnie, chcąc by nie było to zauważone. Humor jej dopisywał, sama nawet nie przypuszczała że będzie się tak wesoło bawić pośród tych dwojga mężczyzn, jak i reszty innych osób w tymże lokalu. Zaś po kilkunastu chwilach, głos uniósł Siódmy, chcąc wznieść toast za duet który wyszedł dość fajnie choć kobieta dała się ponieść melodii która była grana przez Jin'a. Kierując po chwili niebieskie tęczówki ku brązowookiemu mężczyźnie, wydobyła ze swojego gardła miły i przyjemny ton. - Tak, i ja również się dołączam do grona tychże osób. Gdyż iż muszę stwierdzić że jest mi przyjemnie w Twoim towarzystwie, co już omieszkałam powiedzieć to wcześniej. - Gdy wręcz po kolejnej minionej chwili towarzysz Jin począł mówić chcąc odpowiedzieć na jej pytanie które ku niemu kierowała. Słuchała jego słów z należytą uwagą. Lecz kiedy zaś do jej drobnych i smukłych uszu dobiegły słowa, które opisywały przez kogo był wychowany, uśmiechnęła się ku niemu radośnie, gdy jak i również kasztanowłosa była w podobnej sytuacji. Lustrowała obojga towarzyszy, upijając łyk swego trunku który zawierał się w naczyniu. Kiedy go wysłuchała, ona zaś powiedziała miłym tonem. - A to bardzo zaciekawiło mnie, gdyż jak i również Ja byłam wychowana przez smoka. No cóż, widzę że chyba znaleźliśmy się w pięknym trio-duecie. - Zaśmiała się melodyjnie kierując swoje tęczówki na mężczyzn. Wyczekiwała wciąż nastawiając swoje wrażliwe zmysły na słowa mężczyzn, wciąż oczekując ich wyczerpujących wypowiedzi.
03.04.2013, 16:32
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#29

Chłopak oniemiał. Dziewczyna, która niedawno poznał, również okazała się być Dragon Slayerem? Teraz mógł w końcu dowiedzieć się czegoś o innych smokach. Może jeżeli szczęście mu dopisze odnajdzie swojego ukochanego Ryuuge? Łezka zakręciła się w oku Jina, na myśl o ponownym spotkaniu ze smokiem, jednak wiedział, że nie będzie to takie łatwe, i musi się postarać.Z pytaniami o smoku nie mógł zwlekać, i bez przemyślenia rzucił: TY TEŻ!? Proszę, odpowiedz Mi. Powiedział zdeterminowanym tonem chłopak. Czy twój smok, również nieoczekiwanie zniknął? Ja obudziłem się... I go już nie było... Dodał chłopak po czym dolewając alkoholu Klarze, Sevenowi i sobie, po czym wypił go za jednym łykiem.
03.04.2013, 16:54
Przeczytaj Cytuj
Gospoda "Pod Złotą Podkową"
#30

Zachichotał na wspominki Klary o jej dobrym samopoczuciu w jego towarzystwie. Uśmiechnął się łobuzersko i podrapał tył głowy.
- Zwykle wygląda to nieco inaczej, więcej jest biegania, krzyczenia i latających przedmiotów, głównie w moim kierunku - mówiąc imitował uniki jakie to musiał robić, by niczym nie dostać podczas ucieczek. Zaraz po tym, dalsze słowa dziewczyny niemal wyrwały go z butów. Nim jednak zdołał cokolwiek zrobić, Jin wyraził cały szok jak i w nim zagościł.
- Wy oboje !? - wybuchł niekontrolowanie, podnosząc się na równe nogi ze swego miejsca. Usiadł jednak dosyć szybko. - Nie wierzę, musisz opowiedzieć o tym smoku, jak wyglądał, jak się zachowywał, wszystko z detalami - mówił szybko, napędzany rozpaloną ciekawością. Bez myślenia złapał napełniony przez Jina kieliszek i opróżnił go na raz.
03.04.2013, 17:15
Przeczytaj Cytuj





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja Mobilna