Łaźnie Miejskie
#21

Mamy wodę, mamy wiatr, mamy pioruny, będzie burza. Tak wyglądała obecna sytuacja. Chłopak wstrzymał oddech i skrył się pod wodą, choć dokładniej mówiąc, został pod nią wciągnięty. Wszystko działo się zbyt szybko, by mógł to sobie ułożyć w głowie. Klara coś dla nich szykowała, właściwie, to ciekaw był cóż to takiego, nawet mając świadomość, iż mogło być to niebezpieczne. Ale cóż. Do odważnych świat należy ! Jednak nie tym razem. Przy tej okazji, to Jin zajął się wszystkim, dopadając do dziewczyny, nim ta zdołała uwolnić większą część zaklęcia. Owszem, młodzieniec o lazurowym spojrzeniu pływał szybko, ale nie było raczej możliwe, by dotarł do ciemnowłosej piękności nim ta posłała na nich falę powietrza, która to z kolei zrodziła falę wody, jaka właśnie miotała Siódmym po basenie.
Na szczęście dla drugiego Smoczego pogromcy, radził on sobie w wodzie bardzo dobrze, więc umknął porwania przez kipiel, ostatecznie doskakując do Klary i wskakując z nią do basenu.
Seven nie miał w tej sytuacji wiele do powiedzenia, wpierw musiał wydostać się na powierzchnię, a to nie było takie łatwe. Siląc się i męcząc, zdołał w końcu utrzymać głowę nad wzburzoną taflą, po czym począł brodzić w stronę dwójki wychowanków jaszczurów.
- CzuUuUujęęę się lekko zmieszaaaAaAany - bełkocząc żartobliwie, łapiąc się za głowę i zataczając jak rasowy pijaczek, zbliżył się do swych kompanów. Przy nich stanął już normalnie, odgarnął włosy z twarzy i uśmiechnął się wesoło.
- Ja wam mówię, cóż to był za sztorm ! - zawołał nagle, robiąc przestraszoną minę i unosząc ręce. - Fale jak pięciu chłopa, miotały mną jak wicher liściem na wietrze - zachwiał się na boki. - Już myślałem, że po mnie ! Niech będą dzięki bogini wichrów za jej łaskę - wsparł dłonie na biodrach i przybrał pogodny wyraz twarzy.
04.04.2013, 19:01
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#22

Gdy dziewczyna wzburzyła nieco wodą, zauważyła swoimi tęczówkami iż, Jin zareagował na tyle szybko, by mógł uniknąć wraz z Sevenem pieniącej się fali. Dziewczyna zaś widziała jak to Jin Dragon, płynie zaś w kierunku ściany basenu. Gdyż już ta miała na myśli iż się poddał, uśmiech jaki wciąż na twarzy kasztanowłosej towarzyszył, był na bardzo krótki okres jaki odczuła swój tryumf. W jednym, niespodziewanym momencie, poczuła jak to mężczyzna uniósł ją w ręczniku przyciskając mocniej do siebie, po czym wskoczył wraz z nią do ciepłej wody która wciąż się kołysała. Lecz i zaś po chwili odczuła prąd, nie łaskotki które zmusiły ją do melodyjnego śmiechu. Była mokra wraz z ręcznikiem, i teraz czym niby miała się wytrzeć gdy tylko się wydostanie na powierzchnię? Jednak, zbyt dobrze bawiła się w ich towarzystwie, pomimo tego iż jest wciąż pod wpływem trunku który wypiła sporą jego ilość. Skierowała swoje spojrzenie na Sevena który wypowiadał się na temat fali którą zdołał uniknąć. - To nie miało w zasadzie tak wyglądać, ale jednak mnie się spodobało. Ale jak już zdołałam zauważyć to Jin się doskonale spisał i zdołał was obojga uratować z opresji którą chciałam wam przyrządzić. Boli nadal głowa Seven? Czy ci zdołałam ból częściowo spłukać? - Powiedziała żartobliwie, kierując kolejne swoje słowa ku Jin'owi. - A Tobie mój drogi nie wiem jak się odegram, ale obiecuję Ci że spróbuję szczęścia, ale nie doznasz kalectwa. - Dziewczynie się zakołowało w głowie, jednak nie dawała tego po sobie poznać. Uśmiech nie schodził z jej ust, wciąż starała się normalnie zachowywać co nieco jej nie wychodziło. Na jej twarz ponownie zaczęły witać czerwone plamy które oznaczały zawstydzenie. Alkohol Sherry źle działa na niewiastę, a tym bardziej że w Miejskich Łaźniach jest dość ciepło co podwaja jej ilość zażywanych procentów we krwi, choć jeszcze jest w stanie rozmawiać z mężczyznami, ale na pewno kolejne łyki jakiegokolwiek alkoholu, zrzuciłyby Klarę z nóg. Choć za wszystko co na świecie nie mogła się im okazać ze słabszej strony jaką ma, musiała im się ukazać wciąż nieugięta, choć gdyby teraz mężczyzna postawił ją w tafli wody, zapewne jej nogi odmówiłyby posłuszeństwa.
04.04.2013, 19:31
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Łaźnie Miejskie
#23

Chłopak w obecności dwójki nowo poznanych znajomych bawił się przecudownie. Lekko przestraszył się groźby Klary, jednak wiedział że nuda już mu nie doskwiera. Jin pomyślał, że Klara pokazała swoje umiejętności władania Wiatrem, on błyskawicy a Seven właściwie nic, więc w tej chwili w głowie niebieskookiego narodziło się pytanie. Siódmy, a może ty pokażesz nam co potrafisz? Ja i Klara już pokazaliśmy nasze zdolności. Jestem ciekaw twojej magii, zapewne tak samo jak Klara, prawda? Zwrócił się do przyjaciółki i poczekał na reakcję Sevena.
04.04.2013, 20:09
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#24

Nieźle się ubawił, choć momentem było dosyć strasznie. Uśmiechnął się ciepło do Klary, gdy ta zapytała go o obolałe czoło.
- O niebo lepiej, choć można by na to coś jeszcze poradzić - mrugnął do niej okiem. - Mówisz, że spodobało ci się, mam nadzieję, że nie zaślesz na nas jakiejś wichury - pogładził tył głowi i założył ręce na kark. Ciekaw był, co tam Jin wykombinuje, wrzuci dziewczynę do wody, zabierze ręcznik, poda ją do niego ? Nic z tych rzeczy.Młody awanturnik zainteresował się jego zdolnościami. Tylko tak właściwie po co ? Choć co mu tam, nic nie szkodzi, jeżeli coś im zabawnego pokaże.
- Skoro pytasz, niech wam będzie - skrzyżował ramiona na piersi i począł sie zastanawiać. Prawą dłonią gładził podbródek, szukając w głowie jakiegoś pomysłu. - O, mam ! - uderzył prawą pięścią w otwartą dłoń, po czym, niespodziewanie, położył obie ręce na głowie, zakrywając sobie uszy.
- Powiedz coś - polecił i odczekał chwilę.
- No powiedz - powtórzył, niezależnie od tego, czy któreś z nich wypowiedziało jakiekolwiek słowa.
- Bo nie słyszę - odsłonił prawe ucho, zarazem obracając swe oblicze tą właśnie stroną ku dwójce towarzyszy. Jego ucho, nie było już jego, a kocim, pokrytym czarnym futerkiem, trójkątnym, kocim uszkiem, o proporcjach ludzkich. Poruszył nim, tak jak to te miauczące stworzenia mają w zwyczaju, gdy czegoś nasłuchują, co wyglądało dosyć komicznie.
- Mrrrrau - zamruczał, przymykając jedno oko.
04.04.2013, 20:24
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#25

Młoda kasztanowłosa, spoglądała to na Jin'a to na Siódmego, lecz kiedy zaś usłyszała zdanie tego który obecnie obejmował ją w swoich ramionach, uśmiechnęła się po czym pokiwała swoją głową na "TAK" chcąc również się dowiedzieć jakież to ma owy znajomy zdolności. Mimo iż niczego nie było po nim widać, oprócz tego że dosyć szybko się poruszał, to młódka niczego się więcej nie domyślała, lecz tutaj nagle, bah! Gdy zakrył swoje prawe ucho, pytał się reszty swoich towarzyszy by się mogli coś odezwać. Klara się odezwała chcąc sprawdzić jedynie czy go będzie w stanie usłyszeć. - Seven! - Uśmiechając się ku niemu oczekując by jej odpowiedział, lecz jednak nie usłyszała nic. Powtórzyła po raz kolejny. - Seven, słyszysz?! - Kolejna próba okazała się zbędna. Choć gdy długowłosy mężczyzna odwrócił się w kierunku bocznym ku nim, niebieskie tęczówki zauważyły inną część ciała na miejscu swoich ludzkich uszu. Zastąpił je kocimi. Na ustach młodej kasztanowłosej niewiasty pojawił się dość szeroki uśmiech, który wskazywał na to iż jest zaskoczona oraz również podekscytowana tym co ujrzała. Gdy zaś w pewnej chwili z ust Siódmego wydobył się koci pomruk, w oczach Klary zagościły łezki radości, a zaś równie jednocześnie wzbudziło u niej podniecenie. Lecz zaś po chwili również od niej wydobył się słodki pomruk mrużąc ku niemu swoje prawe oko. - Mrrruuu - Niewiasta wciąż trwała w ramionach Jin'a. Jednak Klara wciąż była świadoma tego co się z nią dzieje, lecz jednak siły już ją zaczęły całkiem opuszczać.
04.04.2013, 20:52
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Łaźnie Miejskie
#26

Chłopak zaproponował dla Sevena prezentację swoich umiejętności, Klara, ich młoda i atrakcyjna przyjaciółka również pokiwała głową na znak, że podoba jej się ten pomysł. Siódmy po krótkim namyśle postanowił dać się skusić i już chwilę potem nalegał, aby ktoś z jego kompanów powiedział kilka słów. Dziewczyna posłuchała się go, i już chwilę potem wymawiała kilkakrotnie jego imię. Siódmy jednak nie reagował, i zakrył uszy rękoma. Po wypowiedzeniu "Niczego Nie Słyszę" odsłonił prawe ucho ku reszcie osób, i ku ich zdziwieniu nie było tam człowieczego narządu słuchu, a małe, słodkie i futrzaste kocie uszko. W następnej chwili wydał z siebie bajeczny, koci dzwięk, przypominający mruczenie. Klara widząc to, podobnie jak Jin uśmiechnęła się, i również wydała koci pomruk. Chłopak chciał bić brawo, jednak w jego ramionach nadal spoczywała młoda niewiasta, co całkowicie mu nie przeszkadzało, ba! Nawet go cieszyło. W obecnej sytuacji począł iż wyrazi swój zachwyt słownie. Brawo! Na prawdę świetne. Jin poczuł cięższy oddech swojej towarzyszki, martwiąc się o nią wszedł na posadzkę, i wraz z Klarą w ramionach złapał za swój ręcznik i wręczył go jej. Proszę, mam nadzieję że się nie przeziębisz, tylko dobrze się wytrzyj. Chłopak jeszcze bardziej przycisnął dziewczynę do siebie, a następnie zapytał Siódmego: Może przejdziemy się do bufetu? Takowy na pewno tu jest. Po czym zaczął patrzeć to na Klarę, to na Sevena.
04.04.2013, 22:25
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#27

Słysząc urocze mruknięcie Klary, uśmiechnął się wesoło, jednocześnie trzepocząc kocim uchem. Jednak po chwili przygładził je, jakby poprawiał włosy, a gdy dłoń jego przesunęła się dalej, na miejscu zwierzęcego, znów widniało ludzkie ucho.
- Intrygująca z ciebie kotka, Klaro - rzekł czystym, niskim głosem, po czym już wesoło odpowiedział na propozycję Jina.
- Chętnie, można by odpocząć i coś zjeść. Co ty na to, kociaku ? - zapytał smoczej wychowanki.
Jeżeli ta się zgodziła to:
Sam też wyszedł z wody, nie krępując się swą nagością. Minął dwójkę towarzyszy, zebrał z posadzki swój ręcznik i ruszył do szatni, gdzie wziął drugi, suchy kawałek materiału, wytarł się i odział, następnie wyszedł z przebieralni i poczekał na korytarzu za pozostałymi.
04.04.2013, 22:42
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#28

Kocie uszko jakie zaprezentował im Siódmy, Klara miała ochotę je schrupać. Choć zaś tego nie uczyniła. Lecz kiedy zmartwiony Jin trzymający kobietę w swoich objęciach, oddal jej swój ręcznik by mogła się nim odziać. Młodociana kobieta uśmiechnęła się ku niemu w podzięce za odzienie, i po chwili zdołała się okryć tym co dostała od Jin'a. Zlustrowawszy go swoimi niebieskimi oczyma, uniosła lekko kąciki swych ust ku górze, by mogła w tenże sposób wyrazić swoje odczucia. Lecz kiedy zaś do jej ludzkich i wrażliwych uszu dobiegły słowa którymi wymieniali się obaj mężczyźni na temat posiłku, po niemalże kilku sekundach Jin począł kierować swój wzrok ku nam, dziewczę odparło na "TAK" jednym kiwnięciem głowy, choć pod okryciem ręcznika czuła ciepło jak i również od ciała Jin'a, Pozlepiane kosmyki długich włosów drażniły twarz Klary, gdy zaś ta starała się je odgarnąć ku tyłowi swoimi opuszkami palców. Po chwili zaś, dostrzegła Seven'a który kierował się całkiem nagi w kierunku przebieralni, po czym skierowała swój wzrok na Jin'a chcąc również udać się do swojej szafki w której ma swoje odzienie. Lecz gdy zaś ona nie jest w stanie stanąć na swych nogach, to chciała spróbować dotrzeć samodzielnie do szatni, tak więc poprosiła swego przyjaciela o to by mógł ją postawić na jej własnych nogach, a ona już sobie poradzi, nawet mu to zapewniła. Oczekiwała teraz reakcji Jin'a.
04.04.2013, 23:13
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Łaźnie Miejskie
#29

Chłopak popatrzył na reakcję Sevena, który ochoczo zgodził się. Wyszedł bez najmniejszego zkrępowania, po czym udał się do szatni. Klara, która spoczywała wciąż na ramionach mężczyzny, oznajmiła iż także chciałaby pójść po swoje rzeczy, i się przebrać. Jin zgodził się i spokojnie postawił dziewczynę na nogach, jednak aż do ostatniej chwili, gdy dziewczyna zmierzała do przebieralni damskiej, ten trzymał ją za rękę i plecy, w obawie o młodą towarzyszkę. Nie dbał czy zacznie go odpychać, po prostu chciał aby Klara była bezpieczna. Po odprowadzeniu dziewczyny chłopak zmierzał do swojej przebieralni, gdzie najszybciej jak potrafił ubrał się, oraz zabrał swoje rzeczy, po czym udał się do drzwi przebieralni kobiet, gdzie czekał na przyjaciółkę, aby razem z nią i Siódmym udać się do bufetu.
04.04.2013, 23:21
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#30

Tym sposobem cała trójka zakończyła przygody w wodzie i zmierzyła na drugą kondygnację budynku w oczekiwaniu na strawę. Seven, dzięki swoim sztuczkom, gotów był jako pierwszy i, tak jak zamierzał, czekał już na pozostałych. Gdy ci się zjawili, przeczesał dłonią włosy i ruszył przodem w stronę znajdujących się w recepcji schodów na piętro. Po krótkim marszu, znaleźli się na szerokim balkonie wokół głównej hali Łaźni, gdzie mieścił się bufet. Ot, kilka prostokątnych stołów z ławami po bokach, oraz spory kominek, pod którym znajdował się zarówno ruszt jak i kocioł, jakich pilnowała puszysta gosposia.
- Dobry wieczór - przywitał się chłopak i podszedł do stołu przy barierce. Usiadł na ławie i przeciągnął się solidnie, a kobiecina podeszła do trójki gości w celu odebrania zamówienia.
- Gulasz proszę - rzekł energicznie Siódmy. - I może chłodny kompot - poprosił i czekał na resztę.
- Dawno nie miałem tyle zabawy, to nam się trafiło. Jak się czujecie, nie zmęczeni za bardzo ?
04.04.2013, 23:38
Przeczytaj Cytuj





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja Mobilna