Łaźnie Miejskie
#31

Gdy Klara kierowała swe kroki wraz z Jin'em który ją asekurował od możliwego upadku, dziewczyna szła o swoich siłach, opatulona ręcznikiem, była mu wdzięczna za to co uczynił bez jakiegokolwiek skrępowania czy coś w podobnym stylu. Kiedy młoda kasztanowłosa, mokra Klara znalazła się w swojej przebieralni, zaś jej towarzysz skierował się również do swojej, ta zaczęła się ubierać, uprzednio dokładnie wycierając do sucha swe ciało, jak i włosy, które zaś po kilkunastu minutach ponownie splotła je w warkocz który, niemalże był jeszcze mokry, jednak dziewczyna nie mogła na siebie kazaćć czekać, kiedy zaś zebrała ze sobą wszystko, pozostawiając za sobą czytą szafkę, wraz z rozwieszonymi ręcznikami, kierowała się ku wyjściu z przebieralni, przy którym oczekiwał Jin, posłała ku niemu swój uśmiech po czym spytała delikatnym głosem, choć nieco drżącym. - Dziękuję Ci że na mnie zaczekałeś Mój Drogi. Seven już zapewne siedzi w bufecie i na nas oczekuje. - Krocząc obok młodzieńca, kierowali się już teraz oboje ku Seven'owi który zasiadał już przy stoliku, w oczekiwaniu na zamówiony posiłek. Dwójka towarzyszy również skierowała się ku niemu, siadając przy ladzie stoliczka. Młódka usłyszała głos brązowookiego towarzysza, po czym odpowiedziała. - Zmęczeni? Heh, raczej w moim przypadku to skołowani i zawstydzeni. - Gdy zaś po chwili gawędki z dwójką towarzyszy, podeszła po raz kolejny gospodyni która tutaj zarządza i spytała co podać, Klara się przywitała z łagodnym uśmiechem na ustach odpowiadając kobiecie. - Dzień dobry, chciałabym placek po węgiersku. I może coś do picia, może być nawet woda owocowa. -
05.04.2013, 15:10
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Łaźnie Miejskie
#32

Z damskiej przebieralni wyszła młoda dziewczyna o brązowokasztanowych włosach. Była już przebrana, a włosy ponownie miała spięte. Rzuciła pogodnym uśmiechem do Jin'a, i już chwilę później zmierzali do bufetu, gdzie czekał na nich Siódmy. Zmęczeni? Raczej nie, chociaż głodni. Zaśmiał się chłopak i złożył zamówienie u kelnerki. Więc tak, poproszę:
-Dwa duże kurczaki,
-Ryż, bardzo dużo ryżu
-Ryby...
A do tego ...tak właściwie to wszystko!
Powiedział Jin po czym oczekiwał na swoje zamówienie.
05.04.2013, 15:37
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#33

Spojrzał na Klarę, poruszył zabawnie brwiami i rzekł:
- Jak dla mnie, to nie masz się czego wstydzić - uśmiechnął się psotnie.
- Ty to masz spust Jin, gdzie ty to wszystko mieścisz ? - zachichotał i sam zabrał się do jedzenia. Było ciekawie, najpierw zabawa w gospodzie, później szaleństwo w łaźni, a teraz spokojny posiłek. Nie mógł powiedzieć, że rzadko się bawił, jednak zazwyczaj robił to sam, a tu miał dwójkę kompanów. Ciekawe, jak się zakończy ten dzień ?
- Jin, wspominałeś, że lubisz niebezpieczeństwo i walkę, masz w tym jakiś cel, czy to tylko rozrywka ?
05.04.2013, 15:57
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#34

Kiedy Klara oczekiwała na swoje zamówienie, po chwili zaś słyszała o co prosił Jin. Uniosła lekko swe brwi ku górze nieco zdziwiona po czym odpowiedziała. - Nie żałujesz sobie chłoptasiu. My skromnie, zaś Ty na odwrót, ale jednakowoż z drugiej strony, mężczyzna lubi sobie podjeść na zapas. - Skierowała swoje niebieskie tęczówki na swoich kompanów, gdy zaś po kilku chwilach, młoda kobieta otrzymała swoje zamówienie, ta wykazała swą wdzięczność uśmiechem który, widniał wciąż na jej ustach, kierując go ku kobiecie wręczającej jej swój zamówiony posiłek. Po czym zabrała się do jedzenia, chwytając się swoich sztućców jakie zostały podane wraz z posiłkiem, więc kiedy zanurzyła je w swoim placku, ukroiła jeden kawałek nabierając sosu, po czym z elokwencją włożyła go do swoich ust, gdy zjadła pierwszy kęs, powiedziała ku swoim towarzyszom. - Jeśli chodzi o niebezpieczeństwo, to niech to nie będą pająki, mam fobię na ich punkcie. - Kobieta otrzęsła się ze swoich wspomnień jakie zawitały do jej głowy po chwili powróciła do swoich towarzyszy ale również do swojego jedzonego posiłku.
05.04.2013, 16:16
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Łaźnie Miejskie
#35

Zamówienie Jin'a było nieco... większe niż jego kompanów, jednak nie przeszkadzało to mu, jako Dragon Slayer był przyzwyczajony do pochłaniania naprawdę zdumiewających ilości pokarmu. Chwilę później kelnerka, z małą pomocą kilku kelnerów przyniosła część zamówienia chłopaka, jednak nim ten zaczął się zajadać usłyszał w swoją stronę pytanie od Sevena. Cel? Jeżeli by się namyśleć to jest taki jeden... Kocham walkę, to jest to! Adrenalina i zabawa... Jednak robię to gównie w celu zwiększenia swojej siły, a co za tym idzie możliwą obroną przyjaciół. A co do Ciebie Klaro, oczywiście, jeżeli tego chcesz. Odpowiedział grzecznie Jin, po czym zaczął zajadać się pysznościami. Itadakimas! Dodał przed rozpoczęciem pożywienia.
05.04.2013, 16:33
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#36

Zrobił zakłopotaną minę i pogładził dłonią włosy z tyłu głowy.
- Niieee, walka to nie dla mnie, wolę pozostać w jednym kawałku - zachichotał niepewnie.- Choć nie mogę powiedzieć, by moja ciekawość nie wpakowała mnie w różne, kłopotliwe sytuacje - przeciągnął się porządnie. - Boisz się pająków, Klaro ? - spojrzał gdzieś w górę, zastanawiając się, po czym zadrżał, jakby z zimna. - Ja też nie, wolę koty - spojrzał w oczy dziewczyny. - Kociaki zwłaszcza - uśmiechnął się zawadiacko.
- Może masz jakąś propozycję, co robimy dalej ? - swe pytanie skierował do dziewczyny, która jak do tej pory była zmuszona podążać za swymi dręczycielami.
05.04.2013, 16:50
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#37

Spożywając swój posiłek, niewiasta o jakże niebieskich tęczówkach, nasłuchiwała się w słowa swoich towarzyszy, Zaś chwilkę później, włożyła do swoich ust kolejny kęs dania który obecnie spożywała. Dokładnie go przeżuwając, by kawałki mięsa nie utkwiły w jej gardle, obawiając się udławienia, co wyglądałoby nie smacznie przy stole. Kiedy do jej uszu dobiegł głos towarzysza który, mimo to jadł z nas wszystkich najwięcej, wypowiedziała tych kilka słów. - Przecież Jin, nie chciałabym Ci psuć planów. Lecz na walkę chyba ochoty nie mam. Zaś z drugiej strony obawiam się że i tak bym nie wyszła z tego cało. - Uśmiechnęła się ku niemu lekko, odwracając wzrok swoich tęczówek na drugiego mężczyznę, lustrując go dosyć uważnie, również z widniejącym łukiem uśmiechu na swoich wargach. Zaś kiedy Seven się wyprężył, już obawiała się że będzie chciał jej napędzić stracha, ściągając pająka i będzie chciał ją gonić. Lecz kiedy po krótkiej chwili usłyszała wyraz obrzydzenia co do tych malutkich zwierzątek, ulżyło jej jednocześnie. Choć musiała przyznać że napięcie jakie u niej zbudował było dosyć spore. Lecz zaś po nie długiej chwili, z jego ust wypłynęły miłe słowa które uspokoiły niewiastę, będąc spokojna o możliwe wygłupy mężczyzny. - Uff, napędziłeś mi stracha Seven. - Gdy zaś po kilku sekundach oczekiwania, mówił dalej kontynuując swoją wypowiedź, ta zaś mu odwzajemniła podobnym wyrazem. - Ahh, również się w nich lubuję. a w szczególności w białych tygrysach, lecz jeszcze nigdy nie zdołałam podobnego ujrzeć. - Zauważając reakcję brązowookiego mężczyzny, na jej licach ponownie pojawiały się delikatne rumieńce, które starała się ukryć przed ich widokiem. Lecz kiedy zaś padło ku kobiecie kolejne zapytanie, skierowała ku niemu swoje niebieskie oczęta lustrując jego twarz, zastanawiając się co na to mogłaby odpowiedzieć.- Emm, no cóż. Nie zastanawiałam się nad tym tak bardzo, ale chyba jednak poszłabym jeszcze wspólnie na jakieś zabawy bądź też relaks. Wygłupy, lub też może zaś zdam się ponownie na Was moi drodzy. -
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.04.2013, 17:20 przez Klara.)

05.04.2013, 17:17
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Łaźnie Miejskie
#38

Chłopak w pełni rozumiał obawy jego towarzyszy, jedynie on był na tyle głupi, że lubił powalczyć. A ja chciałbym ujrzeć Tygrysa szablo zębnego. Wtrącił się Jin. Więc to znowu my mamy wybierać? Hmm...Pomyślał chłopak. Też raczej przystaję na zabawę, jednak w tej chwili nic nie przychodzi Mi do głowy... Sevenie, a może ty masz jakieś pomysły? Zapytał Jin spożywając następną porcję dań, które co chwilę donosiła mu kelnerka. Czuł że w połowie jest już najedzony, a to już jest coś!
05.04.2013, 17:33
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#39

- Hmmm - wsparł łokcie na stole i splótł dłonie palcami, na których to oparł podbródek. - Białe tygrysy, tygrysy szablo zębne... Hmmmm... Może kiedyś - uśmiechnął się pogodnie i tajemniczo zarazem.
On już skończył swój posiłek, gulasz był sycący, a chłodny kompot pozwolił ostudzić się po zabawach i gorącej kąpieli. Ale jego kompanom było mało ! Niestety, nie mieli pomysłu na spędzenie kolejnych chwil, przez co zadanie zorganizowania czasu padło na Siódmego. Rozejrzał się dookoła, pogrążony w swych myślach, na zmianę uśmiechając się, to poważniejąc. Dla niego nie było problemu ze znalezieniem sobie rozrywki, pytaniem było, na co gotowi byli jego nowi znajomi ?
- Możliwości jest wiele, zależy to tylko, do czego jesteście gotowi - przerwał na moment, spoglądając na wyraźnie rozbawioną Klarę, po czym kontynuował. - Możemy wrócić się na tańce do gospody, możemy też ruszyć po za wioskę szukać nieznanego, co pewnie odpowiadało by Jinowi, którego w razie czego byśmy rzucili na pożarcie - ostatnie słowa dodał szybciej, żartobliwym tonem. - Możecie też spróbować złapać mnie - tu mrugnął okiem. - Ale to by było niesprawiedliwe wobec was. Ja lubię zaglądać do miejsc, do których nie powinienem, ot, takie ze mnie ciekawskie stworzenie. Na ten moment możemy się po prostu przejść, a może coś nam się trafi ?
05.04.2013, 18:30
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#40

Kiedy cała gromadka członków przygód, wymieniała swoje pomysły jak i również opinie, na temat tego co chcieliby ujrzeć, kasztanowłosa zaś wzięła kolejny kawałek swego dania do ust, lustrując Siódmego swoimi tęczówkami w których skrywał się błękit nieba to przerzucając swój wzrok na Jin'a, który zasiadał obok Klary a na swoich ustach, miała lekki zarys uśmiechu. Kiedy jej porcja była już prawie skończona, czuła się nasycona, odłożyła więc swoje sztućce kładąc je na talerzu tak by można było go odnieść. Powiedziała zaś po chwili. - O, albo wiem ! Pojedźmy konno gdzieś gdzie jeszcze nikt z nas nie zawitał co? Wiem że trochę to może być nie w Waszym klimacie, ale co nam szkodzi spróbować. - Na twarzy młodej kobiety zawitał uśmiech, kiedy słowa Siódmego wyrażały się żartem w kierunku Jin'a, a w głosie kasztanowłosej był słyszalny śmiech. - No tak, owszem. Ty jesteś uciekinierem, walczyć nie lubisz, to uciekanie to jest Twym motto by ochronić skórę. A co do miejsc które wzbudzają Twą ciekawość to jest nieodparta chęć poznania świata i niebezpieczeństw.- Zlustrowała brązowowłosego mężczyznę z uśmiechem na swej twarzy. Poprawiając swoje kosmyki warkocza, oparła swoje łokcie na stoliku przy którym siedzieli, wspierając swój podbródek na dłoni. W tle było można usłyszeć melodię muzyki do której młoda dziewczyna wprawiała w ruch swoje ciało, wciąż siedząc na krześle i śpiewając swoim niskim, i jakże pięknym głosem.
07.04.2013, 18:25
Przeczytaj Znajdź Cytuj





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja Mobilna