Łaźnie Miejskie
#41

Zachichotał psotnie, słysząc jak podsumowuje go dziewczyna. Była całkiem blisko prawdy, lecz poznać jej całej nie mogła, nie tak łatwo zdradzał swe tajemnice.
Odetchnąwszy głęboko, wstał z miejsca i spojrzał rozbawiony na siedzących z drugiej strony stołu towarzyszy.
- Mi twoja propozycja bardzo odpowiada - rzekł pogodnie do Klary. - Pęd ku nieznanemu, ten dreszczyk emocji, gdy nie wiesz co cię czeka - odetchnął głęboko. - To coś, co nie jeden raz wpędziło by mnie do grobu, ale jakoś zawsze udawało mi się uchronić ogon przed obcięciem - mrugnął do niej okiem.
- Będę tam, nim zdążycie chociaż zastanowić się, którą drogę wybrać - zawołał wesoło i wskoczył na ławkę, na której siedział przed chwilą. - Do zobaczenia wkrótce !
Jeden krok, drugi, wsparł nogę o barierkę i rzucił się do przodu, w mgnieniu oka znikając za krawędzią balkonu. Jednak nie było słychać plusku wody, ani odgłosu upadku, po prostu nic, jakby rozpłynął się w powietrzu.

Opuściwszy łaźnie, nastoletni zawadiaka skierował się... tam gdzie go chęć poprowadzi ! Dosyć często tak właśnie wybierał drogę, zdając się na instynkt i przeczucia. I tym razem nie było inaczej, gdy po niedługiej podróży znalazł się w porcie. Ktoś taki jak on, o zręcznych palcach i wielu talentach, zawsze mógł znaleźć zajęcie na statku. Korzystając z tej perspektywy, znalazł się na pokładzie okrętu, jaki pożeglować miał na północny wschód.

Gracz opuścił wątek
09.04.2013, 22:18
Przeczytaj Cytuj
Łaźnie Miejskie
#42

Wyraz twarzy brązowowłosego mężczyzny jaki zlustrowała niebieskooka Klara, był niezwykle subtelny jak i bardzo sceniczny. Choć jednak jedyna kobieta w tym małym gronie, psotnie zaczęła się droczyć ze swoimi towarzyszami. Kiedy do jej zgrabnych uszu dobiegł głos tegoż mężczyzny który zasiadał tuż po drugiej stronie stoliczka, czarodziejka o pięknym, długim warkoczu uniosła lekko swe kąciki ust ku górze.Kiedy jeden z towarzyszy postanowił opuścić pomieszczenie, młoda kasztanowłosa dziewczyna pozostając wraz z Jinem który jadł swój posiłek, ona zaś również nie chciała czekać, miała nadzieję iż ostatni towarzysz dołączy do nich, jeśli będzie miał tylko ochotę. Gdy zaś wstała z swego siedziska, odwróciła się w kierunku którym Siódmy pokierował swe kroki. Choć gdy jej oczy zarejestrowały ten wyczyn który wykonał, kobiecie zaparło dech w piersiach. - Ja również już pójdę. - Odwróciła się swoim wzrokiem do gospodyni która ich obsłużyła - Do zobaczenia. - Podążyła swymi krokami w kierunku wyjścia. Zaś po chwili za nimi zniknęła, kierując się na zewnątrz. Szukając swego towarzysza który znikł, postanowiła go odszukać, kierując się na Równiny, będąc w myśli iż tam właśnie go zastanie.

Gracz opuścił wątek
26.04.2013, 15:06
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Łaźnie Miejskie
#43

Chłopak właśnie odkładał ostatnią porcję posiłku, którą z trudnością wchłoną w siebie, kiedy usłyszał odrzucenie dla jego pomysłu. Cóż... I tak się tego spodziewał. W czasie gdy Jin zamykał sobie usta przy ziewaniu padł następny pomysł "Wyruszenie W Nieznane" Dla młodego wojownika ten ekstrawagancki pomysł jak najbardziej odpowiadał. Pierwszy z pomieszczenia w którym się znajdowali wyszedł Seven, który popędził jak szalony. Następna była młoda Klara, która subtelnym krokiem upuściła łaźnie. Teraz Jin został sam, co po przyzwyczajeniu się do atmosfery dwójki przyjaciół, nie wzbudzało uciechy w GS'ie. Szybkim i zwinnym krokiem chłopak podniósł się na nogi, i nie zwlekając ruszył za zapachem Sevena, którego potrafił wyczuć dzięki swoim nadzwyczajnym i rzadkim umiejętnościom. To jest to! Nieodparta chęć poznawania świata, i nieodkrytych przez samego Jina miejsc, właśnie to kochał najbardziej, i właśnie teraz miał to doświadczyć. Podążając hen za horyzont młody Smoczy Zabójca ruszył w nieznane.

Gracz opuścił wątek
28.04.2013, 19:34
Przeczytaj Cytuj





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja Mobilna