Raport o stanie magii
#1



Cytat:
Do Jaśnie Panującego
Władcy Valen, Grimssdel oraz Lothil
Leonarda Wybitnego Rancherona

O stanie magii i magii nauczaniu

aport ten spisuję zgodnie z rozkazem i życzeniem Waszmości, coby magiczność oraz wszelkie efekta z nią związane zapisać. Stan ten zgodny na rok 912 Wieku Odrodzenia na podstawie ksiąg historycznych, spisów i deskrypcyji, a także dochodzeń tyrenowych przeprowadzonych w miastach Lothil, Valen, Grimssdale, a także z wymiany listów z włodarzami miast Greathard, Sohan oraz Teolii. Zaznaczyć muszę przedytem, że o wiarygodność owych listów zadbałem jako się tylko dało, ofycjalne pisma i stemle dając, a także stosowania rozkazem Waszmości zaznaczać.
Jak waszmość wie, magów kraju naszego podzielić można na pięć kategorii:
- Akolitów, co władają magią różną i od których Arcymagowie pochodzą,
- Mędrców, co od smoków się wywodzą i którzy siłę wielką mają,
- Mistyków, plugawców wielkich i nybezpiecznych, lecz zdatnych bardzo przy demona zabijaniu,
- Szamanów, którzy duchy i upiora różnorakie widzą, a do tego skryci niezwykle są
i ostatycznie
- Łowców, co to bronie z magicznego kamienia posiadają i zabijaniem potworów się trudnią.
Przeto wykonując wysiłek wielki i sprawdzając w kraju, doszedłem do owych wnyosków:
Łowców naliczyć można prawie sześć tuzinów. Mędrców i Akolitów znaleźć można niecałe cztery tuziny, natomiast Szamanów i Mistyków udało się wyliczyć jedynie dwa tuziny. Wyliczenia te jednak mogą mało mieć z prawdą wspólnego, jako że wielu magów podróżuje dużo i w żadnym miejscu nie są w żadne księgi obwatylskie wpisani.
Owa niewpisalność jakoby problem stanowi, że w razie konfyliktu czy inszego wydarzenia, brak jest możliwości ich uwzględnienia na listach werbunkowych. Najgorzyj jednak rzecz się ma z Szamanami i Mistykami. O ile tych pierwsiejszych nie trza dużo, a ich zdolności rzadko potrzebne są, a dodatkowo często tacy ludzi unikają i samotnie żyją, przeto to mniejszy problem.
 Najtomiast ważna instancyja następuje w przypadku Mistyków, owych demonów poskramiaczy. Problem ten ów wynika z tego, że w Sohan i Azaracie ich te dwa tuziny siedzi. Rzecz  jasna jest ich wincyj najpewniej,jako że włodarze niechętni podatek armijny płacić, lecz nawet jeśli  dwukrotna ilość jest a nie podana, to nadal liczba ta jest najpomiar straszna. Jak wiadomo demonów i innych diabołów wiele się na pustyniach rodzi. Przeto Mistyk taki walczyć musi by murów miasta bronić. Zarobek to dla niego wielki, lecz praca napomiar niebezpieczna - w końcu taki ranny zostanie, a że oni słabi na zdrowiu, to i prędko mu do grobu. Nowych trudno szkolić i cinżka to praca. Ale o tym procederze dalej opisze.
Kończąc już temata Mistyków i ich liczb: zalecam by wielki konskrpt stworzyć i masowo Mistyków do Azaratu wysyłać, jako że bez nich miasto to niechybnie upadnie. A jak wiadomo towarów ekskluzywnych i tkanin azarackich znaleźć gdzie indziej nielza.
Wracając do tymatu magów jeszcze, największą zdolność do bojowego zostosowania wydają się mieć Łowcy. Jako że ich główną siłą jest walka, łatwo takie osobistości w elytarne drużyny składać i na pole bitwy puszczać. Potencjał bojowy duży, a możliwości równie wielkie. Szczególnie przy zastosowaniu jako dywersyje lub małe oddziały obwodowe. Przy nich też prostota taka, że łatwo ich znaleźć, bo wielu ich i zawsze pracy wojowniczej szukają.
Zastosowania wśród Akolitów ciężko znaleźć, jako że ich magia wszechstronna co prawda, lecz różnorodna niezwykle. Jako że istnienia szkół próżno szukać, trudno takowoż o jednolitość i często bywa tak, że Akolita Akolicie nierówny nie tylko magicznie, ale także i w różności czarów. Mędrców także polecić nie mogę do armii, jako że trudno nad takimi zapanować i, choć magia ich potężna, przyjmować rozkazów nie lubują. Zresztą niewielu ich jest znanych, a tych co wiadomo o nich, to rzadka ich obecność i możyliwość kooperacyjna.
Przechodząc tyraz do drugiej częściyi raportu, na temat magii naczuczania, powiedzieć mogę, że się z zakładanymi przez Waszmościa wydarzeniami i przywidywaniami pokrywają. Stan bowiem wygląda tak, że obecnie żadnej szkoły magicznej znaleźć nie lza.
Odkąd w roku 810 Wieku Odwiecznego Uczelnię Galdrahask, teraz Starą Uczelnią zwaną, zamknięto w wyniku dziwnego incydenta, wiele było prób nowej uczelnii powstania. A przynajmniej tak z rekordów i wolumenów miast wynika. W latach 810-860 ponad dwadzieścia prób naliczyłem, jak nowe szkoły próbowano ustanowić. Winkszość w Lothil lub Valen, lecz i parę w Teolii i Greathard. W tamtym czasie widać, że nawet konkurencyja, która do tej pory walczyła z Uczelnią Galdrahask, w problema popadły i do roku 870 żadnej działającej uczelni magicznej nie było.
Powodów takiego rzeczy stanu znaleźć mi nie było dane. Teoryje mam dwie: albo w tamtym czasie małe zapotrzybowanie było i brak pomocy ze strony korony oraz mała ilość uczniów do bankructwa uczelnie doprowadził, albo tyż, co jest mniej możliwe, jakiś kataklizma czy wydarzenia niedobre się stały, które to owe uczelnie wyniszczyły.
Niezależnie jednak od powodów, obecny stan rzeczy ma się tak, że magowie swoje moce opanowują sami, przez ćwiczenia i próby lub podczas terminowania u maga już wykształconego. Zauważyć można, że nawet wśród tych terminujących, niewielu posiada wiedzę większą niż przekazywaną z tego, co ustnie lub w niewielu księgach zapisano. Bowiem teoryii magicznej jaki i wiedzy na temat magii zagineło niezwykle sporo i niewiele tego znaleźć teraz można.
Nawet Arcymagowie co to w wieży siedzą i pod sobą innych magów mają, do samouków należą. Także i oni mają w wieży księgi, ale ich zawartość tajemnicą dla mnie pozostaje, jako że się ową wiedzą podzielić nie chcieli. Z rozmów jednak dowiedziałem sie, że i tam system czeladniczy funkcjonuje, gdzie uczniów się przyjmuje na terminarz i szkoli wedle własnych doświadczeń, a gdy taki uczeń wykazuje potencjała, to i na termin go Arcymag może przyjąć. Proceder ten jednak ostatnio rzadki niezwykle, jako że niewielu zdolnych uczniów jest, a i Arcymagowie jakoby ostatnio mało aktywni się wydają.
Jak wynika takowoż z zapisków historycznych, także i jakość potęgi magicznej znacznie spadła. Z zapisków wynika, że magowie starzy potęgę znacznie większą dzięki szkoleniom posiadali. Czarów na tuziny znali, a i dzięki specjalnym treningom niezwykłe rzecza potrafili odprawiać, znacznie potężniejsze niz nawet największe czary obecnych Arcymagów.
Przeto słowem zakończenia, wspomnieć należy, że by magów bojowych szkolić, przedetem śledźtwo przeprowadzić trzeba na temata Starej Uczelni zamknięcia jak i nowych nauczycieli znaleźć, co to teoryje magiczną znają i rozwijają. Praca to wielka i w obecnych czasach, bez wsparcia ze strony Arcymagów (które to oporne i brakujące się być wydaje) niemożliwa do wykonania.

Podpisano:
Sługa Waszmości
Królewski Skryba
Jan Zagłowacki










16.09.2019, 19:55
Przeczytaj Znajdź




Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja Mobilna