Atarashii




Mały domek
#21

Z trudem ściągnął z siebie marynarkę już leżąc i rzucił ją gdzieś na bok.
- Tak, poproszę namiętnie. - mówiąc to wyciągnął jeszcze z pod dziewczyny sztylet, który miał za paskiem i położył na stoliku obok łóżka. Gdy ta zaczęła go łaskotać wygiął się lekko podnosząc ją i zaśmiał. Prawą rękę postarał się włożyć jej pod ubranie, a dokładniej kierował ją na plecy, a lewą objął ją za głowę i przyciągnął do swojej twarzy. Pocałował ją raz, przygryzając jej wargę, a następnie obrócił lekko głowę i splątał swój język z jej, co chwilę odrywając się i ciągnąc ją za wargę. Następnie położył ją na sobie i całował jej kark schodząc przez obojczyk, aż do ramienia. Wyciągnął prawą rękę i obrócił się z nią, tak, że leżeli na krańcu łóżka. Tym razem on leżał na niej. Zdjął z siebie koszulkę łapiąc ją krzyżowo za same końce i rzucił ją na bok. Znów całował jej szyję, a prawą ręką wodził po jej ciele chłonąc każdy dotyk i zapamiętując każdy kształt. Podniósł wzrok, a swoje palce lewej ręki wplątał w jej włosy znów łapczywie obcałowując usta i przyciskając czoło do czoła w trakcie, by ciągle patrzyć w jej oczy i wiedzieć co czuje. Po chwili przestał i zatrzymał się milimetry nad jej twarzą.
- Podoba się? Czy mam przestać? - wyszeptał delikatnie i uśmiechnął się mrugając.
01.08.2013, 04:07
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Mały domek
#22

Gdy jego ręką wjechała pod gorset, zrobiło jej się gorąco. Na jej policzki jak na złość wypełzły wypieki. Weschnęła cicho i uśmiechnęła się błogo. Odwzajemniała pocałunki najlepiej jak potrafiła - delikatnie przygryzała, ciagnęła a nawet lizała jego wargi. Teraz wiedziała jak trudno się temu oprzeć. Jej palce błądziły po jego plecach, schodząc od czasu do czasu na boki i nieco niżej. Całował jej szyję, a ona głaskała go po głowie i mierzwiła mu włosy. Zaczęła szybciej oddychać. Gdy znalazł się na niej i ściągnął koszulkę, cicho jęknęła.
'Reb, to zmierza w złą stronę...' - wymamrotała, a Ray znów zajął się jej szyją.
- Ja nie ściągnę gorsetu, bo pod nim nic nie mam... - zaśmiała się cicho. Teraz jej dłonie gładziły jego tors, wyczuwając pod opuszkami napięte i rozgrzane mięśnie.
'Pieprzone rumieńce' - zgrzytnęła, lecz nadal poddawała się pieszczotom. Objęła go udami i przyciągnęła mocniej do siebie.
- Oczywiście, że się podoba - wymruczała, odrywając się od jego ust. Pocałowała go znowu, a jej dłonie wjechały tym razem do spodni, lekko łaskocząc skórę nad nimi.
'Jak się bawić...' pomyślała jeszcze i już całkowicie się poddała.
01.08.2013, 04:29
Przeczytaj Cytuj
Mały domek
#23

- Ja pod koszulką również nic nie miałem. - zażartował i całował ją dalej. Powoli Lena przejmowała inicjatywę, lecz on pomimo śmiechu ciągle miał w głowie tą maczetę i zabawę "na ostro". Ciarki go przeszły lekko na myśl o ranieniu się dla przyjemności. Niezrozumiałe dla niego. Oderwał usta od ust i polizał jej ucho, następnie złapał je lekko ustami i chuchając w nie pociągnął delikatnie. Podniósł się na chwilę i uśmiechnął z rozczochraną fryzurą.
- Może pomóc z gorsetem? - i znów złączył z nią usta, języki. Jego prawa ręka szła aż od uda dziewczyny, przez biodro, talie, aż do piersi, za którą złapał i ścisnął przygryzając jej delikatnie dolną wargę. Lewą ręką, jednym ruchem rozpiął pasek, który przytrzymywał jego spodnie i znów dłonią pieścił jej policzek i wplątywał palce w włosy.
- Jeżeli mam przestać to mów, nie chcę, byś tego żałowała. - zatrzymał się i czekał chwile, lecz nie powstrzymał się i zaczął całować jej klatkę piersiową, a następnie odsłoniętą część piersi, gdyż dalej były ukryte za ściśniętym materiałem, który zresztą podkreślał sylwetkę i sprawiał, że biust wylewał się.
01.08.2013, 04:41
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Mały domek
#24

Lena zaśmiała się cichutko.
- Gorset jest twój - pokazała mu język. Wyciągnęła pasek z jego spodni i odpięła tylko guzik.
- Narazie nie przestawaj - wyszeptała. Widząc, że chłopak poświęca dużo uwagi jej biustowi, postanowiła ułatwić mu zadanie - rozpięła trzy górne guziczki, a to tego też spodenki, jednak nie ciągnęła ich i na chwilę obecną nie miała zamiaru.
'Nie że fajnie?' - zapytała Rebecca.
'Czy ty... ty też z Grinem..?' - zapytała cicho drugiej duszy.
'A co, dzieci się same przecież nie robią' - w jej głowie rozbrzmiał śmiech Reb. Anty nadal jedną ręką burzyła fryzurę chłopaka, a drugą nieco obniżyła jego spodnie.
- Ściągaj ten ciuszek, bo mi przeszkadza - zachichotała figlarnie i zafundowała Ray'owi lekkiego klapsa w tyłek.
'Szatan' - prychnęła Madeleine.
'Pff, i tak już nie jesteś dziewicą.'
'Weź się zamknij i nawet tego mi nie wypominaj. A co było z Grinusiem, ha?'
'Cicho!'
- wrzasnęła prawowita dusza Path - 'Zaraz będziesz się błąkała sama po świecie, beze mnie.'
'Milcz i słuchaj starszego.'
'Tsa, jasne.'
01.08.2013, 16:26
Przeczytaj Cytuj
Mały domek
#25

Chłopak postąpił jak zamierzał - rozpiął gorset i zdjął go z Leny. Zatrzymał się i przyglądał dłuższą chwilę jej ciału.
- Jak sobie życzysz. - powiedział i zaśmiał się, a następnie rzucił się obok niej na łóżko i szamotając się zdjął swoje spodnie, które z trudem zeszły z jego nóg. Następnie znów usiadł na niej, a raczej okrakiem zawisł nad nią i przejechał dłonią po jej brzuchu lekko łaskocząc. Zaczął całować jej usta, szyję, ramiona, piersi, brzuch. Nie przestawał i zatracał się, aż do pewnego momentu.
- To nie będzie Ci potrzebne. - rzekł i złapał za jej spodenki, które jednym zgrabnym ruchem ściągnął do kostek, tak, że Lena mogła je zrzucić samym poruszeniem stopami. Począł całować jej uda i znów szedł wyżej aż dotarł do ust - wtedy złapał lewą dłonią za jej prawą pierś i ściskał, by po chwili pieścić jej sutek językiem i delikatnie go ssać. Druga pierś nie leżała bezczynnie - bawił się nią drugą ręką.
01.08.2013, 21:44
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Mały domek
#26

Lena wydawała z siebie ciche westchnienia. Chętnie oddawała pieszczoty. Nie opierała się, aż do pewnej chwili.
- Przepraszam - wyszeptała i wyszła spod chłopaka, szybko chwyciła pelerynę leżącą na podłodze i owinęła się nią, siadając na łóżku.
- Przepraszam - powtórzyła - Ale trauma jednak jest większa od pożądania - lekko kiwała się w przód i w tył jak przestraszone autystyczne dziecko. Palce wbiła w materac, a wzrok w podłogę.
- Tak za pierwszym razem... Nie potrafię. Nie umiem. Chcę, ale... moralność i wspomnienia nie pozwalają. Jeżeli już chcesz... Daj mi czas - ukryła twarz w rękach. Przez dłuższy czas siedziała tak, w końcu otarła policzki i ubrała z powrotem spodenki i gorset.
- Wybacz - zwróciła zapłakane oczy ku chłopakowi.
02.08.2013, 14:03
Przeczytaj Cytuj
Mały domek
#27

Nagle Ray, gdy usłyszał te słowa to momentalnie rzucił się obok niej i z zakłopotaniem na twarzy zabrał spodnie i stanął obok łóżka. Próbując je ubrać runął na mebel i wciągnął je do końca.
- Nie masz się czym przejmować. Mówiłem, że wszystko odbędzie się za Twoją zgodą. - rzekł i podnióśł się przechodząc na drugą stronę pokoju i zbierając koszulkę, którą ubrał na siebie.
- Po czymś takim nie dziwię się Twojej reakcji. - dodał po chwili i wziął swoją marynarkę, którą zarzucił na siebie i odwrócił się do zapłakanej Leny ze szczerym uśmiechem.
- Nie płacz, nie lubię jak kobiety płaczą, czuje wtedy wyrzuty sumienia. - powiedział i otarł kciukiem jej łzy składając pocałunek w czoło.
- Uspokójmy się i odpocznijmy. Jakiś spacer może? - zapytał siadając na łóżku i patrząc jej w oczy.
02.08.2013, 17:18
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Mały domek
#28

Anty dotknęła dłoni Raya na swoich policzkach, gdy całował ją w czoło. Trzymała je przez dłuższą chwilę.
- Więc nie będę płakać... - próbowała się uśmiechnąć.
- Spacer? Z miłą chęcią... Warto się teraz trochę przewietrzyć - wbiła wzrok w swoje kolana i poprawiła nadkolanówki. Uniosła oczy na chłopaka.
- Chodź, pokażesz mi miasto. Może pójdziemy do urzędu sprawdzić jakie są jeszcze domki... Masz nadal chęć, żebym mieszkała z tobą? - zaśmiała się delikatnie - Może jakoś zaszalejemy, zobaczymy coś fajnego... Chodź - złapała go za rękę i chwytając jeszcze w przelocie pelerynę, pociągnęła go w stronę drzwi.
21.08.2013, 00:57
Przeczytaj Cytuj
Mały domek
#29

Uśmiechnął się słysząc słowa o "zaszaleniu". Rozrywka? Zawsze. Słowa związane z szaleństwem, w pozytywnym znaczeniu nie mogły zostać zbyte przez Ray'a. Uwielbiał się bawić, a tym bardziej w towarzystwie pięknych dziewcząt.
- Możesz mieszkać ze mną, będziemy spać w jednym łóżku, chyba, że kupimy drugie, ale gdzie je postawić? - powiedział i zaśmiał się drapiąc po głowie, a gdy ta go złapała i wyciągnęła to w ostatniej chwili złapał najpierw miecz w prawą dłoń, który później przerzucił do lewej i sztylet. Krótką broń wsunął za pas, a długą przypiął do niego.
- Ruszajmy! - krzyknął i przyciągnął do siebie Lenę, którą od razu złapał jedną ręką pod kolanami, a drugą w połowie pleców i lekko zgiął dziewczynę, by nie uderzyła głową w framugę drzwi. Następnie nie zamykając za sobą drzwi wybiegł z nią na ulice dzielnicy mieszkalnej.

z/t obydwoje
30.08.2013, 03:15
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Mały domek
#30

Wszystkie pomieszczenia spowija mrok, zamknięte okiennice nie dają promieniom słonecznym wtargnąć do ich wnętrza. Jest cicho i spokojnie, nikogo nie ma. Może czasem zdarzyć się tak, że gdzieś w kącie zaskrobie mały szary lokator w poszukiwaniu jakiś smacznych kąsków. Tak, w domku jest mysz. Madeleine znalazła ją na trzy miesiące przed ponownym wyruszeniem w daleki świat. Nadała jej imię Kirana. Na łóżku można dostrzeć zwitek papieru, podpisany ładnie wykaligrafowanymi literami 'Ray'. Po rozwinięciu go, ukaże się cała treść listu:

Cytat:Mój drogi!
Skoro to czytasz, to znaczy, że żyjesz i wróciłeś. Nawet nie wiesz, jak się cieszę. A skoro mnie jeszcze nie ma, to nadal jestem w podróży. Wybrałam się na północ Atarashii zobaczyć morze i kawałek ziemi. Nie wiem, kiedy wrócę i czy wrócę cała. Zależy co się wydarzy. Czekałam długo, ciągle mając nadzieję, że się jeszcze spotkamy. Cały czas sama. Trochę wędrowałam, sporo się nauczyłam. Zasadziłam kwiatki przed domkiem, trzeba je podlać, bo pani Alauda wiecznie o nich pamiętać nie będzie. Pewnie już je widziałeś, są turkusowe i błękitne.
Jeśli znajdziesz dziurę w ścianie przy podłodze, to nasyp do niej trochę ziarna, jest go cały worek w piwnicy.
Jak już sprowadzisz sobie jakąś pannę, to przynajmniej dobrze wywietrz dom, bo ja mam dobrego nosa!
Trzymaj się mocno,
Lena.'
12.04.2014, 15:55
Przeczytaj Cytuj





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja bez grafiki