Ostatnie wydarzenia fabularne
#11

Smocza Bazylika od lat obrastała w legendy. To największe sanktuarium w zachodniej części kraju miało ponownie zostać ważnym ośrodkiem - należało tylko doprowadzić to miejsce do porządku. Problem pojawił się, gdy w starej świątyni zaczęto znajdować trupy pomordowanych robotników. Duchowny Frank, który nadzorował ich pracę, podjął decyzję o zamknięciu Smoczej Bazyliki. Od tej pory strażnicy pilnowali jedynego wejścia - w dzień i w nocy, nikogo nie wpuszczając. Wyjątek mieli stanowić ci, co podjęli się wyzwania.
Gdy Yoarashii zgłosił się do zlecenia, które od tygodni wisiało na tablicy ogłoszeniowej w Greathardzie, myślano, że nareszcie zakończą się problemy. Olbrzymi, groźnie wyglądający łowca wzbudził natychmiastowe zaufanie kapłana, który z nowymi pokładami nadziei wpuścił Yoarashiego do świątyni. Kiedy jednak i on nie powrócił w przeciągu kilku dni, nastroje opadły. Połowa robotników opuściła plac przed Smoczą Bazyliką. Zrezygnowany Frank także najchętniej spakowałby się i zapomniał o tajemniczej bestii, jednakże poczucie obowiązku nakazuje mu w dalszym ciągu oczekiwać śmiałka, który podejmie się zadania.
11.06.2018, 19:46
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Ostatnie wydarzenia fabularne
#12

Nastały mroczne czasy dla Valen. Atak smoka i bestii, które za nim podążały został ledwo odparty, poważnie nadszarpując siły północnego miasta. Wielu dzielnych ludzi zginęło, próbując ocalić swoich najbliższych przed nadciągającym niebezpieczeństwem. Nikt jednak nie zdawał sobie sprawy z tego, że w czasie gdy zewnętrzne ataki były raz za razem odpierane, we wnętrzu miasta narastało nowe zagrożenie. W mrocznych, kopalnianych korytarzach zalęgło się coś, co powoli nabierało sił. I gdy było u szczytu swej mocy zaatakowało.
Grupa strażników, nieświadoma powagi zagrożenia zapuściła się w ciemne meandry kopalni srebra, aby raz na zawsze zakończyć rządy terroru sprawowane przez monstrum. Wspierani przez potężnie zbudowanego najemnika byli pewni zwycięstwa. Wkrótce rzeczywistość pokazała im jak bardzo się mylili. Garstka tych, którzy umknęli pewnej śmierci opowiadała o bestii stworzonej z czystego cienia, zabijającej wszystko co napotkała na swojej drodze. Jej ofiarą padł dowódca oddziału Leirud, Derak - najemnik, który miał wspomóc ekspedycję - oraz kilkunastu wyszkolonych strażników. Władze miasta szybko doszły do wniosku, że wyniszczone siły Valen nie są w stanie wysłać kolejnej grupy wgłąb kopalni. Szyb, z którego wyszła bestia został zapieczętowany, tym samym odcinając północne miasto od głównego źródła dochodu.
04.12.2018, 23:04
Przeczytaj Znajdź Cytuj





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja Mobilna