Atarashii




Most
#11

Nie no, tak to być nie mogło, że jakiś cieć go będzie obrażał. Ale niestety bardzo mu zależało na tym żeby przejść spokojnie przez ten most więc przełożył garść klejnotów do jednej ręki i wyciągnął jeszcze kilka.
- Sto pięćdziesiąt, ale wypisujesz to w trybie natychmiastowym.
Wcisnął mu je w rękę i posłał jeden z milszych uśmiechów. Było mu trochę gorąco, ale nie pocił się, po prostu irytowało go już stanie w miejscu takie bezsensowne. Spojrzał na odchodzącego Jina, a niech idzie. Tylko, że to Caldil będzie pierwszy na miejscu. Musi być. Wiadomo? Może jakaś premia będzie za takie szybkie pojawienie się... A on nie zbiednieje przez 150 klejnotów. Zdecydowanie nie. Wydawał już nie raz większe kwoty, by potem je podwoić albo nawet i potroić przez granie w karty. Sprawdził czy swój rapier ma na miejscu i cierpliwie czekał. Musiał jak najszybciej wyruszyć by nie oddać premii temu psychopacie co stał obok niego.
12.07.2013, 18:06
Przeczytaj Cytuj
Most
#12

Kiedy poczuła nagłe odrętwienie w mięśniach w oczach dziewczyny można było zobaczyć zdziwienie. Czegoś takiego się nie spodziewała. Zwykle jakoś było inaczej. No ale można było się tego spodziewać po tak dobrze strzeżonym miejscu. Jednak mogła znaleźć inną drogę. Ale skoro już zaczęła to trzeba było doprowadzić to do końca. Nie była osobą, która porzucała to co zaczęła. Gdyby tylko mogła się ruszyć nie pozwoliła by aby wargi mężczyzny znalazły się na jej policzku chociaż można było cieszyć się, że to był
tylko policzek, a nie coś innego. W końcu przy tym mogło wydarzyć się wszystko. Widziała, że strażnika bawiła cała ta sytuacja. Pewnie często spotykał się z czymś takim. Uległe kobiety, które oddały by się tylko po to by przejść na lepszą stronę miasta.
- Jestem Kath. Dostanę teraz przepustkę? - Lighwood, spojrzała na niego słodko zaczynając dalej - A tamto można zawsze przełożyć na... Na kiedy indziej
12.07.2013, 18:16
Przeczytaj Cytuj
Most
#13

Konsultacja ze strażnikiem przebiegła pomyślnie. Nikt nie musiał używać siły, a ledwo wyłożyć kilka klejnotów. Osoba z ochrony bramy zabrała Jin'a w ustronniejsze miejsce aby wypisać przepustkę. W sumie tak jakby strażnik nie mógł tego zrobić na miejscu, a tak będzie tylko tracić czas, no ale cóż... Trzeba brnąć dalej. Kiedy doszli do budynku w którym inny ochroniarz zabawiał się z dziewczyną, która nazywała się Katherine, bo tak przedstawiła się strażnikowi... A wiadomo że kobiety są sprytne i to może być tylko wymyślone imię. Strażnik który przyprowadził tutaj Jin'a spokojnie zapytał go o imię. Jin... władzo. odparł cicho śmiejąc się. W końcu coś się dzieje! Ciekawe jak dalej potoczy się ta misja. Pomyślał chłopak oczekując na świstek papieru o który walczy tak wiele osób.
12.07.2013, 18:54
Przeczytaj Cytuj
Most
#14

Powoli zaczynało się chmurzyć na dworze, a i wiatr wzmógł swoją działalność nieco mocniej. Mogło to wykurzyć parę chłopów, ale paru z tej okazji dołączyło. Czyli grupa na tym ani nie zyskała, ani nie straciła. Przez bramę przeszła pewna dama, olśniewająco piękna. Jednakże nie piękna w stylu wielkie piersi i zawadiackie spojrzenie, tylko w bardziej dostojnym, jak na przykład wygląd rzadko spotykanego lotosu. Wyróżniała się smukłym ciałem i czystością, blaskiem, który bił od jej ciała. Odziana była w podobny strój, co strażnicy. Najwyraźniej była częścią ochrony, a mimo to sprawiała wrażenie, jakby nigdy nie splamiła się czerwoną posoką.
- Ludności! - przemówiła, zbierając uwagę każdego, nawet najbardziej rozruszanego człowieka w otoczeniu - Byłabym bardzo rada, gdyby ustawili się państwo w kolejce, po mojej lewej stronie. Jestem rada, że tak wielu z as przybyło na wezwanie ze strony rodziny Roquardell. Każdemu zostanie przydzielona przepustka, oczywiście po wstępnej... Rozmowie. - zawahała się, racząc wszystkich perłową bielą zębów w delikatnym uśmiechu. Większość uczyniła to, o co owa prosiła, jednakże parę osób zlekceważyło jej wypowiedź całkowicie. Nie przejęła się tym.
W danym momencie, dwójka ze strażników zaczęła uzupełniać papiery, które po chwili miały być wręczone bohaterom. Niedługo po tym dołączył do tej dwójki również Caldil, zaprowadzonego przez kolegę sprzed bramy. Ci w środku usłyszeli tylko zdanie.
- Zajmijcie się nim jak najszybciej, nie mogę się patrzeć na tę mordę, normalnie - pchnął go ku środkowi pomieszczenia. Tamci na to zaśmiali się i zmierzyli postać wzrokiem w płaszczu dokładnie. Zaczęli sporządzać dokumentację. Po chwili każdy dostał pergamin z zezwoleniem na przebywanie po drugiej stronie.
- Cała wasza trójka, słuchajcie. U dołu pergaminu, którego macie nie zgubić pod żadnym pozorem, macie się podpisać waszymi imionami. Na tej liście macie uczynić to samo, po czym ciapnąć obok waszej krwi. Dzięki temu możemy was wytropić w mgnieniu oka, gdybyście coś głupiego zrobili - powiedział najprzystojniejszy z gromadki - Nie przejmujemy odmowy. Obok znajduje się szpilka, możecie się nią dźgnąć, o ile nie macie czym - powiedzieli. Pierwszy, jako iż był najbliżej biurka zrobił to Caldil, następnie Kath, a na samym końcu Jin.
- Pokażcie to strażnikom, a następnie strażnikowi po drugiej stronie mostu - wycharczał któryś z nich. Strażnik Kath mrugnął do niej, mając nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkają.


— STRONA ZNALEZIONA W LESIE MIRAŻU —
Każdy człowiek, jeśli tylko nie jest obłąkany, potrafi na pewnym poziomie
świadomości poznawać różne głosy, którymi przemawia jego wyobraźnia.







12.07.2013, 20:01
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Most
#15

- Mhm...
Mruknął tylko i wyszedł biorąc papier. Nie przejmował się strażnikami.
- Miłego dnia...
Dorzucił nieco ironicznie i włożył papier do płaszcza, po cyzm ruszył powolnym krokiem w kierunku gornej części miasta. Nie bywał tam zbyt często, ale zazwyczaj był na czyjeś wezwanie tam na górze. Ktoś chciał się wzbogacić więc zatrudniał jego. On gdy dojeżdżał do bramy pokazywał im zaproszenie i nikt nie pytał po co i dla czego. Szedł szybkim krokiem skupiony na drodze by nie potknąć się o nic. Zastanawiał się cały czas czemu ta dzielnica jako jedyna jest odgrodzona murami i bramami...
13.07.2013, 17:20
Przeczytaj Cytuj
Most
#16

Dziewczyna, nie zwracając uwagi na puszczone do niej oczko wzięła swój papier i wyszła z budki nie odzywając się do zebranej tam straży ani słowem. Schowała papier do swojej kurtki i ruszyła pewnym krokiem przed siebie przemierzając most w stronę bramy do "lepszego świata" jak to mówiło wiele osób. Katherine, nieczęsto bywała w tej części miasta. Zwykle nie miała po co tego robić. No chyba, że w interesach tak jak teraz ale tym razem było to coś innego. Nie była sama, a przynajmniej nie do końca bo w pewnym sensie jej towarzyszami byli dwaj mężczyźni i cała trójka zebrała się tutaj z tego samego powodu. By wypełnić zadanie do, którego się zgłosili. Mieli przewieźć jakąś pewnie zadufaną w sobie panienkę. No ale skoro miały być z tego jakieś pieniądze to trzeba się poświęcić. Lighwood, zobaczyła kawałek przed sobą jednego z mężczyzn który był w ich trójce. Pewnie lepiej znał ulice tego miasta, więc dziewczyna starając pozostać się niezauważoną spokojnie podążyła jego śladem
13.07.2013, 18:31
Przeczytaj Cytuj
Most
#17

A więc trzeba zostawić ślad krwi?... Dobrze! Rzekł psychodelicznie DS po czym przekuł palec aby takowy zostawić. Maznął krwią niczym atramentem a resztę czerwonej cieczy zwyczajnie skonsumował. Chowając pergamin do kieszeni z której na pewno nie wyleci przyśpieszył kroku aby dogonić pozostałą dwójkę towarzyszy. Ciekawe jacy oni są... I jakie posiadają zdolności. Pomyślał Jin biegnąc w stronę jeszcze nieznajomych. Jakiś kawałek od Niego szła Katherine, jedna z jest współtowarzyszy w misji. Nie mam zamiaru się zgubić... Pomyślał Dragon Slayer po czym przyśpieszył kroku aby przynajmniej trochę zbliżyć się do bliżej nieznajomej.
13.07.2013, 19:12
Przeczytaj Cytuj
Most
#18

- Hm?
Mruknął pod nosem Caldil odwracając lekko głowę. Ktoś wyraźnie szedł za nim i wcale nie miał zamiaru tego ukrywać. Albo już ma takie urojenia że takie rzeczy widzi. Przyśpieszył więc kroku nie odwracając się już więcej. Szedł przed siebie i nie zastanawiał się nad czym. Nadrzędny cel. Dotrzeć na miejsce. A później. Później pewnie będzie musiał zamienić z nimi jakieś słowa by wiedzieć jak się na nich wydzierać chociaż. Bo znając życie na tym się skończy, że to on wszystko będzie musiał zrobić, bo oni będą padać jak muchy. Jak zwykle to samo. Ale cóż. Musiał poprawić swoją reputację wśród mieszkańców, bo nie był zbyt mile widziany w tawernach nadmorskich czy też karczmach. Odległość między bramami nie była jakaś wielka, ale niestety prowadziła pod górę, przez co wszystko wydawało się być dalej. Wsadził ręce do kieszeni i szedł dalej.
16.07.2013, 14:46
Przeczytaj Cytuj
Most
#19

Widać było, że mężczyzna zorientował się, że ktoś idzie za nim. Można było to spostrzec po jego przyspieszonym kroku oraz odwróceniu się za siebie. To drugie mógł mieć po prostu z przyzwyczajenia ale raczej nie o to mu chodziło. Katherine, lekko przyspieszyła kroku, Zauważyła, że chłopak, który prawdopodobnie miał na imię Jin znalazł się niedaleko ale akurat nie on był osobą, którą chciała dogonić. Już nie przejmowała się czy ją zauważy. I tak zmierzała w jego stronę i tak. W końcu po paru chwilach wspinania się pod górę dziewczyna znalazła się blisko chłopaka. Nie była to jakaś strasznie bliska odległość ale na pewno bliższa niż na początku. Dzieliło ją parę kroków od współtowarzysza. W końcu pokonała dzielącą ich odległość i zaczęła iść obok.
- Hej, jestem Kath. A ty? - zapytała z lekkim uśmiechem.
16.07.2013, 15:10
Przeczytaj Cytuj
Most
#20

Obserwowana osoba przyśpieszyła, jednak Jin nie miał zamiaru robić tego samego i po prostu truchtał swoim naturalnym tempem. Może i był lekko podekscytowany tą misją, jednak nie miał zamiaru jakoś strasznie się starać... Chciał po prostu zarobić trochę grosza i ruszyć dalej swoją drogą. Jako że droga prowadziła pod górkę to i tak chłopakowi szło się przyjemnie. Pogoda zmieniła się w parę chwil, jednak to nie przeszkadzało DS'owi gdyż lubił pochmurne niebo, deszcz oraz burzę. Już taki dziwny jest, i ma swoje urojenia. Z racji tego iż nie chciał zawalić zadania musiał lekko przyśpieszyć, jednak nadal był wyluzowany.
16.07.2013, 15:44
Przeczytaj Cytuj





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja bez grafiki