Czym Jest Atarashii? Odpowiedź znajduje się poniżej!

To co tutaj prezentuję jest jedynie odnalezionym kawałkiem pisma, mającym przybliżyć historię stworzenia świata Atarashii. Historię, która jest niezbędna do zrozumienia fabuły forum. Nie wiadomo ile dokładnie tego jest, ale bardzo prawdopodobnie, kolejne kawałki pisma Smoczych Dzieci odkryją nowych bogów oraz tajemnice, które nigdy nie powinny zostać ujawnione...


Jaki był początek? Tego tak naprawdę nie wie nikt. Jedni mówią, że wszystko co istnieje jest stworzone z magii… W mniejszym lub większym stopniu oczywiście. Niestety żadne ze źródeł nie mówi, w jaki sposób doszło do stworzenia, dlatego też uczeni przyjęli, że świat i wszystko co się w nim znajduje stworzyły smoki. Pierwszym smokiem był Duronor – władca wszystkiego co istnieje, ojciec wszystkich innych smoków i autor dzieła stworzenia. Twórca smoczych run. Jego pierworodnym był złoty smok Ererecez, bliżej znany, jako władca ziemskiej energii i opiekun wszystkich żywych istot. To właśnie on stworzył człowieka i pchnął w niego nieskończony zbiornik many, napełniający według swoich tajemnych reguł. Jego młodszym bratem był Abaddon – bóg wojny i pierwszy smok, który nabył moc przemiany w istotę człowieczą. Gdy smok zszedł pomiędzy dzieci Erereceza, zasiał pomiędzy nich niezgodę, a ta doprowadziła do wielkiego rozlewu krwi. Przez czyny smoka wojny i chaosu narodziła się bogini pokoju – siostra Abbadona i Erereceza, przeciwniczka tego pierwszego. Dzięki Ilhezin zakończyły się długie i krwawe bitwy magiczne, a z powodu tego czynu Abaddon wypowiedział wojnę swojej nowo narodzonej siostrze, która upodobała sobie wędrowny lud i została ich patronką. Przez tysiąclecia na ziemi panował spokój, a smoczy bogowie nie mieszali się w ludzkie życie, które pojawiało się i znikało. Pewnego dnia na świat przyszło dziecko... Już od narodzin było wypełnione po brzegi "boską" maną. Duronor widząc to, uznał, że taki cudowny człowiek może stać się jednym z nich i zasiąść w wieczności obok innych smoków jako pół-bóg. Stało się. Thorn, bo takie nadano imię temu dziecku, szybko zaczął sprzeciwiać się nie tylko swojemu nowemu ojcu, ale także rodzeństwu. W pewnym momencie oszalał od ilości mocy i władzy, którą dostał za nic. Jako Srebrny Smok miał być znakiem jedności między ludźmi, a smokami, lecz zaczął niszczyć domy ludzi jak i twór Erereceza, który rozwścieczony tym faktem zmierzył się z przybranym bratem. Po długiej i brutalnej walce Ererecez padł nieprzytomny, a zwycięstwo odniósł Thorn. Według legendy, łuski Srebrnego Smoka splugawione zdradą, przybrały kolor najgłębszej czerni, którą spotkać można jedynie w czeluściach piekła. Ostatecznie zły smok został wygnany i pozbawiony swego tytułu, a smoczy wyznawcy przedstawiają go jako zwiastun śmierci i cierpienia. Często nazywany jest podniebnym Żniwiarzem lub Zwiastunem Apokalipsy rzadziej Czarną Śmiercią. Teraz smok ten wędruje po świecie powoli wyniszczając go i wskrzeszając swoich dawno zapomnianych braci, o których zapiski już dawno zniknęły z kart historii.


Poniżej znajduje się wydarzenie, które zapoczątkowało fabularny start forum.


To był zwykły, deszczowy dzień. Wszyscy, którzy nie mieli nic do roboty pochowali się po gospodach, knajpach i swoich prywatnych domach, by zaznać odrobiny spokoju. Jedną z bardziej obleganych karczm była ta o nazwie "Wiszący Złodziejaszek" - opowiadał powoli i wyraźnie. - O dziwo był tu dziś niespotykany tłok, którego nie mogli opanować właściciele, bo nikt nie spodziewał się tak cholernie licznego tłumu. Po jakimś czasie, gdy wszyscy zostali obsłużeni i znów zaczęła się budować przyjemna atmosfera, do "Złodziejaszka" przybył pewien… Człowiek. - Mężczyzna przerwał, usiadł na krawężniku i spojrzał w dół. Na jego twarzy odmalował się strach. – Każdy zwrócił na niego uwagę przez strój: nieznajomy owinięty był w jakąś czarną, brudną od błota szmatę, a do tego stąpał boso... Po dokładnym przyjrzeniu się można było zauważyć, że zostawia ślady na ziemi. I na najświętszego Duronora, była to krew! Świeża krew! Ale nie... Ci głupi obwieście, jedynie co robili to chlali to swoje chmielowe piwsko, mówiąc, że jestem pijany! – Składający relację znów zamilkł i przełknął ślinę, tłumiąc w sobie narastające emocje. Po chwili jednak postanowił kontynuować. - Dopóki nie doszedł do baru, nie myślał żeby podnieść głowę. Parł przed siebie nie patrząc czy kogoś potrąci czy też nie... – Ludzie spoglądali na niego z konsternacją. Pomimo tego, że przeżył właśnie totalną masakrę, to nawet włos mu z głowy nie spadł, zwłaszcza, że w dalszym ciągu spływały po nim kawałki martwych już kolegów. Stojący obok gwardzista spisywał zeznania i od czasu, do czasu spoglądał na niego starając się zachować względny spokój... - To już wiemy. Przejdźmy do momentu, gdy rozpętało się piekło i niech pan opisze chociaż ogólnie wygląd tego człowieka - burknął zdenerwowany. Nawet żołdacy mieli trudność z ogarnięciem tych wszystkich niepokojących wydarzeń oddzielonych nieznacznymi odstępami czasowymi. Wielu płakało, jeszcze inni widząc to wszystko po prostu szczali pod siebie. To, co ludzie tam ujrzeli przechodziło wszelkie wyobrażenia. Sam ocalały zeznający miał problemy z panowaniem nad sobą, zwłaszcza gdy nadchodził czas by mówić o mordercy, sprawcy całego zdarzenia. - Panie władzo, to była... Psia krew, to była najokropniejsza rzecz, jaką widziałem w swoim cholernym życiu. Pamiętam tylko, że gdy podszedł do lady, ściągnął kaptur z głowy i zamówił wodę. Na nasze nieszczęście ten kretyn Argon odmówił mu i odpowiedział: "Żebrakom nie sprzedajemy"… - Znowu przerwał i podrapał się nerwowo po głowie, a jego głos zacząć się łamać. - Zgubił nas wszystkich. Wtedy ten…. Ten nieznajomy, odkrzyknął coś w stylu "nie wiesz kim jestem, zapłacisz za swoje słowa.", albo coś takiego. I wyciągnął przed siebie rękę miotając jakąś… Czarną mgłą, czy cholera to była, która w jednej chwili zabiła barmana... No... Pomijając krew wydobywającą się z oczu, nosa i ust Argona to trwało to jakieś pięć sekund. Ten głupiec padł na ladę i zsunął się na ziemię w konwulsjach. Potem wybuchła panika, ale jemu to nie wystarczyło. Krwawy mag krzyczał jakieś dziwne słowa i w końcu doszło do wybuchu, który… Rozerwał wszystkich na kawałki. Tak... Chyba tak... Nie wiem dlaczego, ale mnie oszczędził, podszedł do mnie... - Głos opowiadającego zadrżał. - Wyszeptał mi coś do ucha, a następnie powiedział: "Jeszcze usłyszycie o krwi". - W tym momencie opowiadający przerwał i zwymiotował. Gwardzista odsunął się lekko, a jego wcześniej pozornie beznamiętna twarz teraz zdradzała wyraźne oznaki zdenerwowania. Historia wywarła na nim takie samo wrażenie jak na innych. - Dobra, dobra. Nie męczę już pana, niech pan odpocznie po tym wsz… Proszę pana? - Ocalały upadł bezwładnie na ziemię, a jego oczy nie wyrażały nic poza pustką. Zrobiły się czarne, nieobecne.


Atarashii to gra utrzymana w systemie PBF (z ang. Play By Forum), w której gracz tworzy swojego własnego, unikalnego bohatera, a następnie wkracza nim do autorskiego świata fantasy. Nasze uniwersum inspirowane było na tytułach takich tworów jak "Malowany Człowiek" Petera van Bretta, historii "Diablo 3" Blizzarda czy gry fabularnej "Dungeons & Dragons" Gary'ego Gygaxa i Dave'a Arnesona. Jednak należy pamiętać i mieć na uwadze, że Atarashii to nie mieszanka wymienionych wyżej tworów, a jedynie świat posiadający niektóre ich elementy jak np: rodzaje demonów oraz ich zachowanie, nazwy potworów, klimat czy wreszcie pomysły na bogatą historię niektórych lokacji. Cała zabawa polega na odgrywaniu swojej postaci poprzez pisanie postów. Dzięki misjom, losowym wydarzeniom i wątkom towarzyskim, gra otwiera przed graczem niezliczoną ilość różnych możliwości. Jedyną granicą jest jego wyobraźnia. Ponieważ jest to gra, w której teoretycznie można wszystko, muszą także istnieć osoby pilnujące świata, aby ten pozostał w logicznym kawałku i trzymał się
w ryzach praw fabularnych. Poza administracją, do takich osób należą Strażnicy znani także pod nazwą Mistrzów Gry. Są oni nie tylko opiekunami graczy, ale też ich losem, przyjacielem, wrogiem, przekleństwem... To oni serwują graczom niezliczoną ilość przygód okraszonych licznymi tajemnicami.


Atarashii jest miejscem, w którym gracz zostaje wystawiony na próby nie tylko: moralne, religijne, polityczne, ale również osobiste. Przepełnia go masa zagadek, legend i mitów, krążących po świecie, a także niezidentyfikowanych stworzeń zagrażających życiu wędrowców i miast. W tym wiele mutacji i niepoznanych do dzisiaj bestii. Bardzo ważną rolę w świecie Atarashii odgrywa religia. Różnice wyznań ciągną za sobą odmienne podejście do spraw ideologicznych, historycznych, politycznych, a także codziennych. Często definiują one również rzemiosło, którym warto się zająć. Równie istotne są sprzeczki różnego rodzaju pomiędzy poszczególnymi miastami, a także łączące je traktaty oraz kontakty handlowe, łączące się w zawiłe i skomplikowane zależności. Znajdzie się jednak również coś dla tych, którzy od zawiłości politycznych wolą zwykłe machanie mieczem lub raczej rzucanie czarów. Poza wspomnianymi wcześniej bestiami, krainę Atarashii napadła również plaga demonów. Piekielne plugastwa, wzorowane na książkach Petera V. Bretta oraz serii D&D stanowią nie lada wyzwanie dla rządnych przygód śmiałków. Nie można również zapomnieć o głównych przedstawicielach tego spektaklu - smokach. Stworzenia inteligentne, piękne, majestatyczne i piekielnie niebezpieczne dla rasy ludzkiej. Jedna ich zachcianka może sprawić iż zniknie dom albo i cała wieś. Postać więc ma bardzo wiele do roboty, może się rozwijać w wielu dziedzinach i właściwie jedyne co ją ogranicza, to wyobraźnia prowadzącego oraz oczywiście ramy zdrowego rozsądku. Ułatwia to zróżnicowany klimat całego świata. Właściwie trudno jednoznacznie go określić, bowiem w całym świecie miesza się wiele kultur, zwyczajów oraz sposobów na przetrwanie. Jedno możemy jednak zapewnić - świat Atarashii jest mrocznym i nieprzyjaznym miejscem, gdzie przetrwanie wcale nie jest takie łatwe. Gwarantuje to jednak wiele wspaniałych przygód dla zaradnych graczy. Istotną kwestią jego pogoda. Nie ma tu bowiem typowych pór roku, zmieniających się co jakiś okres. Są raczej określone tereny, na które składa się typowy dla nich klimat. Przykładowo odwiedzając Greathard warto zaopatrzyć się w ciepłe ubrania, ponieważ miejsce to słynie z mroźnych warunków, ba, czasem nawet spada tam śnieg. Warte wspomnienia jest również zielarstwo, które stanowi istotną część forum. Podstawową kwestią są oczywiście różnego rodzaju rośliny, które łączone z innymi składnikami mogą tworzyć wywary lecznicze, wzmacniające, upajające, halucynogenne czy nawet trujące. Łączy się to niejako z profesjami. Postać aby przeżyć musi oczywiście jeść, dla przykładu. Dróg do zdobycia pieniędzy jest wiele, najbardziej podstawową jednak jest praca. Odnosząc się do wcześniej wspomnianych roślin, można zostać chociażby znachorem, zielarzem lub trucicielem. Albo stolarzem, drwalem, najemnikiem, bardem i tak dalej, i tak dalej. Można również tworzyć własne, unikalne profesje, pod warunkiem, że trzymają się one klimatu forum. Tutaj warto zwrócić uwagę, że chociaż Atarashii jest pbfem stworzonym na bazie dark fantasy, sword and sorcery to jedyną oferowaną przez nas rasą do gry są ludzie. Nie przewidujemy wprowadzania innych ras i jeśli ktoś oczekuje elfów czy krasnoludów, niestety musi ich poszukać gdzieś indziej. Co poza tym? Oczywiście miła atmosfera, tworzona zarówno przez ekipę zajmującą się całym forum, jak i przez graczy. Jednym z naszych celów jest utrzymanie pewnego poziomu kultury i niedopuszczanie do obrażania innych czy wyżywania się. Chcemy, aby każdy mógł się dobrze poczuć na naszym forum i odnaleźć tu osoby, z którymi będzie chciał tworzyć historię świata Atarashii. Pomagają w tym Mistrzowie Gry, którzy potrafią być wymagający, jednak robią to tylko po to, aby ubarwić rozgrywkę. Tutaj warto wspomnieć, iż są oni u nas doceniani za swoją pracę i wkład. Wszak poświęcają oni swój cenny czas, aby tworzyć grę innym, a także pomagać rozwijać forum na wielu innych płaszczyznach, dlatego też uważamy za słuszne, aby otrzymywali oni szczególne przywileje, które mają wpływ nie tylko na ich postacie w grze, ale również swoją pozycję na całym forum. Chcemy, aby byli zadowoleni ze swojej pracy i jednocześnie czuli się docenieni za wszystko to, co dla nas robią.


Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, iż mechanika tego forum jest skomplikowana i posiada wiele składowych, to wystarczy odrobinę się w niej zagłębić, aby stwierdzić, że jest bardzo intuicyjna i prosta. Podstawowe są tutaj punkty eteru oraz punkty doświadczenia. Zdobywa się je poprzez pisanie postów, a te posiadają odpowiedni przelicznik punktów za każdy znak. Może on być zmieniany ze względu na specjalne okazje. Punkty możne również zdobywać za ukończenie sesji, wygrywanie konkursów i inne tego typu działalności. Co więc one nam dają? Doświadczenie odpowiada za zdobywanie kolejnych poziomów, zwiększania zasobów magicznych oraz sławy jaką postać posiada w naszym świecie. Jeśli chodzi o eter, łatwo się tego dowiedzieć, wchodząc w zakładkę "Sklep". Tam własnie możemy wymienić esencję eteryczną na pierścień zwiększający ilość many, nowe zaklęcie lub inny przydatny przedmiot. Poza tym już czysto fabularnie mamy oczywiście odpowiedni system monet. Mowa tutaj mianowicie o smokach, które dzielą się na złote, srebrne oraz brązowe. Tutaj chyba nie trzeba wiele tłumaczyć, oczywiście złote są najcenniejsze i to one stanowią główny przedmiot starań wielu ludzi w krainie Atarashii. Srebrne i brązowe są wykorzystywane do zaspokajania codziennych potrzeb. Poza tym niezwykle istotną kwestią jest podział na klasy. Wiąże się to z podatnością danego osobnika na używanie energii magicznej. Dla niektórych jest to zupełnie naturalne, jak oddychanie, inni specjalizują się w walce bronią nasączoną magią, ale są również tacy, którzy nie posiadają żadnego talentu w tej kwestii lub jeszcze go nie odkryli. Mamy więc uniwersalnych Akolitów, specjalizujących się w magii żywiołu Mistyków oraz Mędrców, czerpiących magię z broni Łowców, tajemniczych Szamanów ujarzmiających duchy oraz zwykłych obywateli. Ci ostatni mogą jednak dopiero odkryć swój potencjał magiczny albo oddać się jakieś ciekawej profesji, która sprawi, iż ich przygody będą wcale nie mniej ciekawe, nawet jeśli nie będzie tam ognistych wybuchów czy też burz z piorunami wywoływanych na zawołanie.

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja Mobilna