Kanały.
#31

Ray widząc, że właśnie rozwikłał zagadkę, ucieszył się i rzucił dumnym uśmiechem na towarzyszy.
- Droga wolna. - powiedział dalej uśmiechając się dumnie wiedząc, że to wszystko wina przypadku.
- Jednak hasłem była "skała"... Mam szczęście, akurat to słowo przyszło mi do głowy. - pomyślał i gdy zauważył wchodzących do środka kompanów wrócił na ziemie ze swoimi myślami i ochłonął. Trzeba było się skupić.
- Zatrzymajcie się, nie wiadomo co jest w środku. Pozwólcie mi coś sprawdzić - powiedział i podszedł bliżej wejścia, zamknął oczy, wziął głęboki oddech i skupił swoją energię magiczną.
- Soul Kensaku! - powiedział donoście otwierając w tym samym momencie swoje oczy, które zabłyszczały. Jak zwykle przybrały kolor niejednoznaczny, ani błękitny, ani turkusowy. Ray dzięki temu zaklęciu powinien wyczuć każdą, dosłownie każdą duszę w promieniu 100m. Był to jego pierwszy pokaz umiejętności i pierwsze wykorzystanie tego czaru w użyteczniejszy sposób niż sprawdzenie, czy ojciec, bądź chłopak dziewczyny, z którą przebywał się przypadkiem nie zbliża.
19.03.2013, 22:55
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#32

Haruki wszedł do środka do środka skały i...spadł. Leciał w dół dłuższą chwilę pewnym korytarzem, a na końcu upadł na plecy. Miał dużo szczęścia. Gdyby poleciał choć milimetr dalej wylądowałby w ściekach czego zapewne by nie chciał. Ray używając swej mocy jedyne co odnalazł to Phantoma i spadającego w dół Harukeigo co z pewnością mogło go zaniepokoić. W koło obolałego po upadku tanka rozciągał długi na kilkadziesiąt długich metrów, a może nawet kilka kilometrów. Wszędzie roznosił się smród odchodów, spalonych ciał, a gdzieniegdzie biegały szczury. Wszystko wyglądało naprawdę ohydnie. Ktoś o słabych nerwach już dawno albo by wypuścił wszystko co w życiu zjadł albo czym prędzej uciekł z tych kanałów. Nasi gracze niestety nie mają takiego wyboru. Muszą odszukać przywódcę buntowników, bo inaczej rada nie będzie stosunkowo zadowolona.

_____
Rei odejmij sobie manę.


— STRONA ZNALEZIONA W LESIE MIRAŻU —
Każdy człowiek, jeśli tylko nie jest obłąkany, potrafi na pewnym poziomie
świadomości poznawać różne głosy, którymi przemawia jego wyobraźnia.







20.03.2013, 17:48
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#33

Radość Harukiego nie trwała długo, bowiem musiała ustąpić lękowi. Chłopak przez kilka chwil spadał w dół, aby szczęśliwym trafem bezpiecznie upaść. To co zobaczył lekko go zemdliło... wszędzie smród, który powaliłby na kolana nie jednego twardziela o słabych nerwach. Haruki po ogarnięciu się wstał, otrzepał z kurzu i zawołał do innych: "HEJ!!! TUTAJ WSZYSTKO W PORZĄDKU! PODCZAS LOTU W DÓŁ UWAŻAJCIE NA SIEBIĘ, W RAZIE CZEGO WAS ZŁAPIĘ!" Po czym lekko odsuwając się od wylotu postanowił poczekać na innych, zamiast samotnego i aroganckiego przeszukiwania terenu.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2013, 20:59 przez Haruki.)

21.03.2013, 20:59
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#34

Mistake.......
22.03.2013, 02:01
Przeczytaj Cytuj
Kanały.
#35

Młody mag nie znalazł w okolicy żadnej żywej duszy oprócz ich samych.
- Wokół nas czysto. - powiedział jeszcze zanim skoczył Phantom i rozglądnął się dookoła upewniając w otoczeniu. Podszedł pod spad i ruszył za towarzyszami uginając kolana i rozkładając ramiona, by zamortyzować upadek. Ray zeskoczył na dół i potrącił niechcący Haruki'ego, którego od razu się złapał widząc, że byle zachwianie może spowodować wpadnięcie do tego syfu.
- Przepraszam, niechcący. - rzucił puszczając chłopaka i stanął w bezpiecznej odległości.
Chwila minęła zanim oczy maga przyzwyczaiły się do ciemności. Gdy już tak się stało rozejrzał się.
- Czeka nas spora wędrówka... - pomyślał i zaczął otrzepywać się z już lekko zaschniętego błota. Nagle potężne uderzenie mieszanki zapachów zmusiło chłopaka do kucnięcia. Nie był przyzwyczajony do takich perfum, nigdy nie czuł czegoś takiego. Silny żołądek powstrzymał jedzenie przed ujrzeniem światła dziennego. Ray przełknął z trudem ślinę i wstał. Starał się przyzwyczaić do tego ciężkiego otoczenia. Phantom ruszył, mag dusz widząc to wyciągnął na centymetr swój miecz i schował go z powrotem do pochwy. Zrobił to by błoto odpadło i nie przeszkadzało w trzymaniu broni. Wtem, wreszcie ruszył za kompanem.
22.03.2013, 02:32
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#36

Po krótkiej chwili cała trójka magów była już na dole. Brakowało kilku sekund, a dzisiejsze danie Ray'a ujrzało by światło...kanałów. Gdy już wszyscy oswoili się z odorami otoczenia ruszyli przed siebie. Czas uciekał nieubłaganie, a każda kolejna stracona sekunda zmniejszała szanse na powodzenie misji. Nie minęło wiele czasu, gdy coś ujrzeli. Na początku myśleli, że to zbiorowisko szczurów czym oczywiście było, lecz gdy tylko wszystkie uciekły magowie ujrzeli martwe, ludzkie ciało. Był to mężczyzna. Wzrostu niestety nie dało się oznaczyć dokładnie, gdyż był przecięty w pół, a jego dolnej części nie było nigdzie w pobliżu. Jego twarz zakryta była kapturem, a z wnętrze wylewały się narządy, które zapewne podjadały szczury.


— STRONA ZNALEZIONA W LESIE MIRAŻU —
Każdy człowiek, jeśli tylko nie jest obłąkany, potrafi na pewnym poziomie
świadomości poznawać różne głosy, którymi przemawia jego wyobraźnia.







23.03.2013, 23:20
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#37

Chłopak przez chwilę zaniemówił ze zdziwienia, a następnie podszedł do zwłok martwego. Następna fala smrodu przeszyła ciało Harukiego tak bardzo że aż ten się wzdrygnął, a widok rozkładających się zwłok tylko spotęgował efekt. Chłopak jednak mimo to postanowił wziąć się w garść i chociaż częściowo zignorować okoliczności. Haruki postanowił ostrzec towarzyszy o jego zamiarach: "Przeszukam jego ciało, może natknę się na jakieś ślady!". Jak pomyślał tak zrobił. Chłopak próbował dokładnie zbadać zwłoki począwszy od przyczyny śmierci [śmiertelne rany] aż do pozostałości które mogły zostać w ciuchach pechowca.
23.03.2013, 23:35
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#38

Na nic zdały się początkowe zmagania z żołądkiem. Ray ujrzawszy leżące truchło zwymiotował nagle zdążywszy wcześniej się obrócić i kucnąć. Fetor jaki wydobywał się z ciała przekraczał granice możliwości chłopaka. Nie był przyzwyczajony do takich zapachów, pochodził z zamożnej rodziny. Szczerze mówiąc nie widział nawet tak okaleczonego ciała.
Wypuszczenie na zewnątrz jedzenia nie zaszkodziło magowi, ba! nawet pomogło. Poczuł się lepiej, a możliwości przystosowania się do ciężkich warunków wzrosły. Gdy już skończył wytarł przedramieniem usta i wstał. Zanim jeszcze się obrócił, poprawił włosy i całe ubranie przygotowując się psychicznie na widok.
- Cholera, Haruki... zostawiam Tobie przeszukanie. - powiedział zmęczonym głosem, patrząc w ziemię i czekał z niecierpliwością, aż będą mogli opuścić to miejsce.
- Szukaj czegoś charakterystycznego... Sprawdź czy ciało jest "świeże", czy ma jakieś konkretne rany oprócz przepołowienia i sprawdź twarz. No i jeszcze przeszukaj. - dodał po chwili dalej nie patrząc się na ciało. Było to wszystko co przychodziło mu do głowy, a mogło być pomocne.
- Takie obrażenia mogła zadać albo potężna magia... coś w stylu wiatru, albo coś co miało nadludzką siłę. Jakaś kreatura albo człowiek z grupy Łowców... - Powiedział podnosząc wzrok i spojrzał na Phantoma, po czym na Harukiego, a następnie znów spuścił wzrok i patrzył na własne stopy. Nie był jeszcze gotowy spojrzeć.
24.03.2013, 19:16
Przeczytaj Znajdź Cytuj
Kanały.
#39

Phantom przyglądał się jak Haruki myszkuje przy zwłokach. Jednak brak dolnej połowy nie dawał mu spokoju, więc zaczął przechadzać się po najbliższej okolicy w poszukiwaniu dolnej połowy lub jakiś śladów ciągnięcia po ziemi i krwi, które mogły do prowadzić go do reszty ciała. Ciekaw jestem co go tak urządziło? - zastanawiał się wciąż szukając. Gdy nad tym myślał, zastanowił się nad narzędziem owej zbrodni zaczął poszukiwać i jego, czyli jakiejś broni lub pułapki, zachowując przy tym największą ostrożność. Mam nadzieje, że nasz cel nie zostanie podobnie urządzony. - powiedział Phantom do towarzyszy obawiając się o misję.
28.03.2013, 23:14
Przeczytaj Cytuj
Kanały.
#40

Napotkanie truchła nie było zbyt przyjemne dla magów, lecz cóż...przynajmniej wiedzieli, że powinni być ostrożniejsi. Pierwszy "odważny" mag podszedł do ciała i zaczął je przeszukiwać. Nie znalazł w nich żadnych przydatnych rzeczy. Odsłaniając jego twarz z szalu zobaczył jakiś znak na szyi. Była to obosieczna kosa. Znak gildii, stowarzyszenia...co to mogło być? Nad tym musieli porozmyślać wszyscy razem, lecz chyba Ray nie będzie mógł zdrowo myśleć w tych warunkach.
Ostatni z magów Phantom nie uszedł daleko, jednak na tyle, aby pozostali stracili go z oczu, gdy ujrzał dolną część ciała. Grasowały przy nim szczury, ale poza tym nie wyglądało podejrzanie. Obok niego leżała niezapalona pochodnia i dwa kamienie. Zapewne martwy...gdy jeszcze żył chciał zapalić pochodnię. Tylko dlaczego? Przecież wkoło dobiegało światło. Szczerze to nie było wiadomo skąd ono dobiegło bo nie było żadnych okien ani krat...lecz było i dość dobrze oświetlało kanały, w których się znajdowali.


— STRONA ZNALEZIONA W LESIE MIRAŻU —
Każdy człowiek, jeśli tylko nie jest obłąkany, potrafi na pewnym poziomie
świadomości poznawać różne głosy, którymi przemawia jego wyobraźnia.







03.04.2013, 10:53
Przeczytaj Znajdź Cytuj





Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

formularz kontaktowy / Oznacz wszystkie działy jako przeczytane / Wersja Mobilna